<?xml version="1.0"?>
<rss version="2.0" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom">
	<channel>
		<title>Teologia Polityczna - Czytanie dnia</title>
		<link>http://www.teologiapolityczna.pl/czytanie-dnia/</link>
		<atom:link href="http://www.teologiapolityczna.pl/czytanie-dnia/" rel="self" type="application/rss+xml" />
		<description></description>

		
		<item>
			<title>17 maja 2012.</title>
			<link>http://www.teologiapolityczna.pl/17-maja-2012/</link>
			<description>&lt;p&gt;(Dz 18,1-8)&lt;br/&gt; Paweł opuścił Ateny i przybył do Koryntu. Znalazł tam pewnego Żyda,  imieniem Akwila, rodem z Pontu, który z żoną Pryscyllą przybył niedawno z  Italii, ponieważ Klaudiusz wysiedlił z Rzymu wszystkich Żydów.  Przyszedł do nich, a ponieważ znał to samo rzemiosło, zamieszkał u nich i  pracował; zajmowali się wyrobem namiotów. A co szabat rozprawiał w  synagodze i przekonywał tak Żydów, jak i Greków. Kiedy Sylas i Tymoteusz  przyszli z Macedonii, Paweł oddał się wyłącznie nauczaniu i udowadniał  Żydom, że Jezus jest Mesjaszem. A kiedy się sprzeciwiali i bluźnili,  otrząsnął swe szaty i powiedział do nich: Krew wasza na waszą głowę, jam  nie winien. Od tej chwili pójdę do pogan. Odszedł stamtąd i poszedł do  domu pewnego &quot;czciciela Boga&quot;, imieniem Tycjusz Justus. Dom ten  przylegał do synagogi. Przełożony synagogi, Kryspus, uwierzył w Pana z  całym swym domem, wielu też słuchaczy korynckich uwierzyło i przyjmowało  wiarę i chrzest.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;REFREN: Wobec narodów objawił zbawienie&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Śpiewajcie Panu pieśń nową,&lt;br/&gt; albowiem uczynił cuda.&lt;br/&gt; Zwycięstwo Mu zgotowała Jego prawica&lt;br/&gt; i święte ramię Jego.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pan okazał swoje zbawienie,&lt;br/&gt; na oczach pogan objawił swoją sprawiedliwość.&lt;br/&gt; Wspomniał na dobroć i wierność swoją&lt;br/&gt; dla domu Izraela.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ujrzały wszystkie krańce ziemi&lt;br/&gt; zbawienie Boga naszego.&lt;br/&gt; Wołaj z radości na cześć Pana, cała ziemio,&lt;br/&gt; cieszcie się, weselcie i grajcie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;(J 14,18; 16,22)&lt;br/&gt; Nie zostawię was sierotami, powrócę do was i rozraduje się wasze serce.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;(J 16,16-20)&lt;br/&gt; Jezus powiedział do swoich uczniów: Jeszcze chwila, a nie będziecie Mnie  oglądać, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie. Wówczas niektórzy z Jego  uczniów mówili między sobą: Co to znaczy, co nam mówi: Chwila, a nie  będziecie Mnie oglądać, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie; oraz: Idę do  Ojca? Powiedzieli więc: Co znaczy ta chwila, o której mówi? Nie  rozumiemy tego, co mówi. Jezus poznał, że chcieli Go pytać, i rzekł do  nich: Pytacie się jeden drugiego o to, że powiedziałem: Chwila, a nie  będziecie Mnie oglądać, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie? Zaprawdę,  zaprawdę, powiadam wam: Wy będziecie płakać i zawodzić, a świat się  będzie weselił. Wy będziecie się smucić, ale smutek wasz zamieni się w  radość.&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 11 May 2012 14:46:03 +0200</pubDate>
			
			<guid>http://www.teologiapolityczna.pl/17-maja-2012/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>16 maja 2012. Komentarz ojca Jacka Salija</title>
			<link>http://www.teologiapolityczna.pl/16-maja-2012-komentarz-ojca-jacka-salija/</link>
			<description>&lt;h4&gt;Święto św. Andrzeja Boboli, kapłana i męczennika&lt;/h4&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;(Ap 12,10-12a)&lt;br/&gt; I usłyszałem donośny głos mówiący w niebie: Teraz nastało zbawienie,  potęga i królowanie Boga naszego i władza Jego Pomazańca, bo oskarżyciel  braci naszych został strącony, ten, co dniem i nocą oskarża ich przed  Bogiem naszym. A oni zwyciężyli dzięki krwi Baranka i dzięki słowu  swojego świadectwa i nie umiłowali dusz swych - aż do śmierci. Dlatego  radujcie się, niebiosa i ich mieszkańcy!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;lub&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;(1Kor 1,10-13.17-18)&lt;br/&gt; A przeto upominam was, bracia, w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa,  abyście byli zgodni, i by nie było wśród was rozłamów; byście byli  jednego ducha i jednej myśli. Doniesiono mi bowiem o was, bracia moi,  przez ludzi Chloe, że zdarzają się między wami spory. Myślę o tym, co  każdy z was mówi: Ja jestem Pawła, a ja Apollosa; ja jestem Kefasa, a ja  Chrystusa. Czyż Chrystus jest podzielony? Czyż Paweł został za was  ukrzyżowany? Czyż w imię Pawła zostaliście ochrzczeni? Nie posłał mnie  Chrystus, abym chrzcił, lecz abym głosił Ewangelię, i to nie w mądrości  słowa, by nie zniweczyć Chrystusowego krzyża. Nauka bowiem krzyża  głupstwem jest dla tych, co idą na zatracenie, mocą Bożą zaś dla nas,  którzy dostępujemy zbawienia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;(Ps 34,2-9)&lt;br/&gt; REFREN: Od wszelkiej trwogi Pan Bóg mnie wyzwolił&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Będę błogosławił Pana po wieczne czasy,&lt;br/&gt; Jego chwała będzie zawsze na moich ustach.&lt;br/&gt; Dusza moja chlubi się Panem,&lt;br/&gt; niech słyszą to pokorni i niech się weselą.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wysławiajcie razem ze mną Pana,&lt;br/&gt; wspólnie wywyższajmy Jego imię.&lt;br/&gt; Szukałem pomocy u Pana, a On mnie wysłuchał&lt;br/&gt; i wyzwolił od wszelkiej trwogi.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Spójrzcie na Niego, a rozpromienicie się radością,&lt;br/&gt; oblicza wasze nie zapłoną wstydem.&lt;br/&gt; Oto biedak zawołał i Pan go usłyszał,&lt;br/&gt; i uwolnił od wszelkiego ucisku.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Anioł Pański otacza szańcem bogobojnych,&lt;br/&gt; aby ich ocalić.&lt;br/&gt; Skosztujcie i zobaczcie, jak Pan jest dobry,&lt;br/&gt; szczęśliwy człowiek, który znajduje w Nim ucieczkę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;(J 17,19)&lt;br/&gt; Za nich Ja poświęcam w ofierze samego siebie, aby i oni byli uświęceni&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;(J 17,20-26)&lt;br/&gt; W czasie ostatniej wieczerzy Jezus podniósłszy oczy ku niebu modlił się  tymi słowami: Nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich  słowu będą wierzyć we Mnie; aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze,  we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, aby świat  uwierzył, żeś Ty Mnie posłał. I także chwałę, którą Mi dałeś,  przekazałem im, aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy. Ja w  nich, a Ty we Mnie! Oby się tak zespolili w jedno, aby świat poznał, żeś  Ty Mnie posłał i żeś Ty ich umiłował tak, jak Mnie umiłowałeś. Ojcze,  chcę, aby także ci, których Mi dałeś, byli ze Mną tam, gdzie Ja jestem,  aby widzieli chwałę moją, którą Mi dałeś, bo umiłowałeś Mnie przed  założeniem świata. Ojcze sprawiedliwy! Świat Ciebie nie poznał, lecz Ja  Ciebie poznałem i oni poznali, żeś Ty Mnie posłał. Objawiłem im Twoje  imię i nadal będę objawiał, aby miłość, którą Ty Mnie umiłowałeś, w nich  była i Ja w nich.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Komentarz.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zdarza się czasem, że ojciec lub matka proszą na łożu śmierci swoje dzieci, żeby żyły w zgodzie i jedności. Nieraz ta ostatnia wola rodziców jest bardzo skuteczna i nawet jeśli rodzeństwo przedtem było skłócone, rzeczywiście zachowuje ten rodzicielski testament i stara się żyć w zgodzie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Otóż modlitwa Pana Jezusa za swoich uczniów, a więc również za nas, abyśmy stanowili jedno, również ma w sobie coś z testamentu. Pan Jezus zanosił tą modlitwę w Wielki Czwartek; w przeddzień swojej śmierci.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zauważmy jednak, że Zbawiciel nie modlił się dla nas o jedność zwyczajną. On prosił, abyśmy stanowili jedno, tak jak On stanowi jedno ze swoim Przedwiecznym Ojcem. Nigdy dość przypominania, że Ojciec i Syn, odrębne Osoby Boskie, stanowią jedno, bo jest w Nich jedna i ta sama osobowa Miłość, ten sam Duch Święty.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zatem modląc się o to, aby Jego uczniowie stanowili jedno, tak jak On z Ojcem jest jedno, Pan Jezus modlił się dla nas o Ducha Świętego.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ta modlitwa Pana Jezusa dostarcza najbardziej przejrzystego kryterium, jak odróżnić ekumenizm prawdziwy i głęboki od ekumenizmu fałszywego lub płytkiego. Prawdziwe dążenie do jedności chrześcijan wyraża się przede wszystkim pragnieniem, aby najpierw samemu żyć i wzrastać w łasce uświęcającej, czyli być świątynią Ducha Świętego. Jest coś fałszywego w takim dążeniu do pojednania między chrześcijanami, któremu nie towarzyszy troska, aby również samemu być jak najbliżej Pana Jezusa.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Historia Kościoła zna takie fałszywe ugody między rozdzielonymi chrześcijanami, kiedy pojednanie stawało się bożkiem, dla którego ludzie gotowi byli poświęcić jakąś część prawdy objawionej i zafałszować źródła łaski Bożej. Takim fałszywym ekumenizmem była podjęta w IV wieku próba pojednania katolików i arian czy podjęta w wieku VII próba przyciągnięcia monofizytów do Kościoła poprzez zaproponowanie im doktryny monoteleckiej. W jednym i drugim przypadku zwiększyło się tylko zamieszanie w Kościele, a rozbicie między chrześcijanami jeszcze się pogłębiło.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dlatego nigdy nie zapomnijmy o tym, o jaką jedność modlił się dla nas Pan Jezus. On modlił się o to, żebyśmy byli jedno, tak jak On jest jedno ze swoim Przedwiecznym Ojcem. Jedność między chrześcijanami będzie większa, jeśli ja i ty będziemy się przybliżać do Pana Jezusa, jeśli będziemy lepiej wypełniać przykazanie miłości bliźniego i jeśli będziemy wyrzucali z serc naszych ducha nienawiści i nieżyczliwości, aby zrobić miejsce Duchowi Świętemu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;o. Jacek Salij&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 11 May 2012 14:40:35 +0200</pubDate>
			
			<guid>http://www.teologiapolityczna.pl/16-maja-2012-komentarz-ojca-jacka-salija/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>15 maja 2012. Komentarz ojca Jacka Salija</title>
			<link>http://www.teologiapolityczna.pl/15-maja-2012-komentarz-ojca-jacka-salija/</link>
			<description>&lt;p&gt;(Dz 16,22-34)&lt;br/&gt; Tłum Filipian zwrócił się przeciwko Pawłowi i Sylasowi, a pretorzy  kazali zedrzeć z nich szaty i siec ich rózgami. Po wymierzeniu wielu  razów wtrącili ich do więzienia, przykazując strażnikowi, aby ich dobrze  pilnował. Otrzymawszy taki rozkaz, wtrącił ich do wewnętrznego lochu i  dla bezpieczeństwa zakuł im nogi w dyby. O północy Paweł i Sylas modlili  się, śpiewając hymny Bogu. A więźniowie im się przysłuchiwali. Nagle  powstało silne trzęsienie ziemi, tak że zachwiały się fundamenty  więzienia. Natychmiast otwarły się wszystkie drzwi i ze wszystkich  opadły kajdany. Gdy strażnik zerwał się ze snu i zobaczył drzwi  więzienia otwarte, dobył miecza i chciał się zabić, sądząc, że  więźniowie uciekli. Nie czyń sobie nic złego, bo jesteśmy tu wszyscy! -  krzyknął Paweł na cały głos. Wtedy [tamten] zażądał światła, wskoczył  [do lochu] i przypadł drżący do stóp Pawła i Sylasa. A wyprowadziwszy  ich na zewnątrz rzekł: Panowie, co mam czynić, aby się zbawić? Uwierz w  Pana Jezusa - odpowiedzieli mu - a zbawisz siebie i swój dom.  Opowiedzieli więc naukę Pana jemu i wszystkim jego domownikom. Tej samej  godziny w nocy wziął ich z sobą, obmył rany i natychmiast przyjął  chrzest wraz z całym swym domem. Wprowadził ich też do swego mieszkania,  zastawił stół i razem z całym domem cieszył się bardzo, że uwierzył  Bogu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;(Ps 138,1-3.7c-8)&lt;br/&gt; REFREN: Zbawia mnie, Panie, moc prawicy Twojej&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Będę Cię sławił, Panie, z całego serca,&lt;br/&gt; bo usłyszałeś słowa ust moich.&lt;br/&gt; Będę śpiewał Ci psalm wobec aniołów,&lt;br/&gt; pokłon Ci oddam w Twoim świętym przybytku.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I będę sławił Twe imię&lt;br/&gt; za łaskę Twoją i wierność.&lt;br/&gt; Wysłuchałeś mnie, kiedy Cię wzywałem,&lt;br/&gt; pomnożyłeś moc mojej duszy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wybawia mnie Twoja prawica.&lt;br/&gt; Pan za mnie wszystkiego dokona.&lt;br/&gt; Panie, Twa łaska trwa na wieki,&lt;br/&gt; nie porzucaj dzieła rąk Twoich.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;(J 16,7.13)&lt;br/&gt; Poślę wam Ducha Prawdy, On was doprowadzi do całej prawdy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;(J 16,5-11)&lt;br/&gt; Jezus powiedział do swoich uczniów: Teraz idę do Tego, który Mnie posłał, a nikt z was nie pyta Mnie: Dokąd  idziesz? Ale ponieważ to wam powiedziałem, smutek napełnił wam serce.  Jednakże mówię wam prawdę: Pożyteczne jest dla was moje odejście. Bo  jeżeli nie odejdę, Pocieszyciel nie przyjdzie do was. A jeżeli odejdę,  poślę Go do was. On zaś, gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu, o  sprawiedliwości i o sądzie. O grzechu - bo nie wierzą we Mnie; o  sprawiedliwości zaś - bo idę do Ojca i już Mnie nie ujrzycie; wreszcie o  sądzie - bo władca tego świata został osądzony.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Komentarz.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dla nas to wręcz oczywiste, że te słowa Pana Jezusa: &quot;Teraz idę do Tego, który Mnie posłał&quot;, odnosimy do tajemnicy Jego wniebowstąpienia. Zwłaszcza jeśli sobie uświadomimy, że pojutrze będziemy świętować uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego. A przecież te słowa: &quot;Teraz idę do Tego, który Mnie posłał&quot;, Pan Jezus wypowiedział w przeddzień swojej męki. To wstrząsające uświadomić sobie, że swoją mękę Pan Jezus podejmował przede wszystkim jako drogę do Ojca, aby nam utorować tam drogę. &quot;Pożyteczne dla was jest Moje odejście&quot;. O zaiste, pożyteczna dla nas była męka i śmierć syna Bożego, bo jej mocą możemy uśmiercać w sobie to wszystko, co w nas grzeszne, i dojrzewać do życia wiecznego.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jednak w tych słowach: &quot;Pożyteczne dla was jest moje odejście&quot; zlewa się w jedno odejście Pana Jezusa przez mękę oraz Jego odejście przez wniebowstąpienie. &quot;Bo jeżeli nie odejdę - wyjaśnia Pan Jezus - Pocieszyciel nie przyjdzie do was, a jeżeli odejdę poślę Go do was&quot;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To wyjaśnienie bardzo intryguje. Bo dlaczego fizyczne odejście od nas Pana Jezusa było warunkiem obdarzenia nas Duchem Świętym? Ojcowie Kościoła na to pytanie odpowiadali bardzo prosto. Kiedy Pan Jezus był z nami fizycznie, można Go było widzieć, słuchać, oglądać Jego cuda, można było stawiać Mu pytania. Niektórzy mieli nawet to szczęście, że się z Nim zaprzyjaźnili.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Istniała jednak wtedy nieprzekraczalna granica, której nawet ludzie najbliżsi Panu Jezusowi nie mogli usunąć. Mianowicie jako widzialny człowiek, Pan Jezus nawet dla przyjaciół był kimś z zewnątrz. Dopiero kiedy odszedł do swojego Przedwiecznego Ojca i nieustannie posyła nam Ducha Świętego, tej oddzielającej nas od Niego granicy już nie ma.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Duch Święty jest przecież Trzecią Osobą Trójcy Świętej, osobową Miłością Ojca i Syna. Zstępując w nasze serca, Duch Święty czyni nas jedno z Jezusem. Sprawia, że Chrystus jest w nas, a my w Nim. Dzięki Duchowi Świętemu z nami może stać się to samo, co z Apostołem Pawłem, który mógł prawdziwie powiedzieć: &quot;Żyję ja, ale już nie ja żyję, żyje we mnie Chrystus&quot;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;o. Jacek Salij&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 11 May 2012 10:04:51 +0200</pubDate>
			
			<guid>http://www.teologiapolityczna.pl/15-maja-2012-komentarz-ojca-jacka-salija/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>14 maja 2012. Komentarz ojca Jacka Salija</title>
			<link>http://www.teologiapolityczna.pl/14-maja-2012-komentarz-ojca-jacka-salija/</link>
			<description>&lt;h4&gt;Święto św. Macieja Apostoła&lt;/h4&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;(Dz 1,15-17.20-26)&lt;br/&gt; Piotr w obecności braci, a zebrało się razem około stu dwudziestu osób,  tak przemówił: Bracia, musiało wypełnić się słowo Pisma, które Duch  Święty zapowiedział przez usta Dawida o Judaszu. On to wskazał drogę  tym, którzy pojmali Jezusa, bo on zaliczał się do nas i miał udział w  naszym posługiwaniu. Napisano bowiem w Księdze Psalmów: Niech  opustoszeje dom jego i niech nikt w nim nie mieszka! A urząd jego niech  inny obejmie! Trzeba więc, aby jeden z tych, którzy towarzyszyli nam  przez cały czas, kiedy Pan Jezus przebywał z nami, począwszy od chrztu  Janowego aż do dnia, w którym został wzięty od nas do nieba, stał się  razem z nami świadkiem Jego zmartwychwstania. Postawiono dwóch: Józefa,  zwanego Barsabą, z przydomkiem Justus, i Macieja. I tak się pomodlili:  Ty, Panie, znasz serca wszystkich, wskaż z tych dwóch jednego, którego  wybrałeś, by zajął miejsce w tym posługiwaniu i w apostolstwie, któremu  sprzeniewierzył się Judasz, aby pójść swoją drogą. I dali im losy, a los  padł na Macieja. I został dołączony do jedenastu apostołów.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;(Ps 113,1-8)&lt;br/&gt; REFREN: Wśród książąt ludu Pan Bóg go posadził&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Chwalcie, słudzy Pańscy,&lt;br/&gt; chwalcie imię Pana.&lt;br/&gt; Niech imię Pana będzie błogosławione&lt;br/&gt; teraz i na wieki.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Od wschodu aż do zachodu słońca&lt;br/&gt; niech będzie pochwalone imię Pana.&lt;br/&gt; Pan jest wywyższony nad wszystkie ludy,&lt;br/&gt; ponad niebiosa sięga Jego chwała.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kto jest jak nasz Pan Bóg,&lt;br/&gt; co ma siedzibę w górze,&lt;br/&gt; co w dół spogląda&lt;br/&gt; na niebo i na ziemię?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Podnosi z prochu nędzarza&lt;br/&gt; i dźwiga z gnoju ubogiego,&lt;br/&gt; by go posadzić wśród książąt,&lt;br/&gt; wśród książąt swojego ludu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;(J 15,16)&lt;br/&gt; Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem, abyście szli i owoc przynosili.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;(J 15,9-17)&lt;br/&gt; Jezus powiedział do swoich uczniów: Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja  was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać  moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem  przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby  radość moja w was była i aby radość wasza była pełna. To jest moje  przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem.  Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za  przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to,  co wam przykazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co  czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam  wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja  was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i  by owoc wasz trwał - aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go  poprosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie  miłowali.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Komentarz.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Radość jest naszym ostatecznym przeznaczeniem i już obecnie, dzięki wierze, mamy dostęp do tej radości ostatecznej i nieprzemijającej. Jeśli Pan Jezus mówił kiedyś: &quot;Błogosławieni, którzy się smucą&quot;, to chodziło Mu o taki smutek, który prowadzi do radości. Dopiero taki smutek jest błogosławiony, który pomaga nam wyjść z zagubienia i z tego, co nas oddala od Boga. Sam Pan Jezus płakał nad niewiarą Jerozolimy, a w noc Wielkiego Czwartku skarżył się, że Jego dusza jest smutna aż do śmierci.&lt;br/&gt; Jest w naszym Zbawicielu radość jakaś proporcjonalna do Jego smutku, ale jest również w Nim taka radość, która jest absolutnie transcendentna wobec jakiegokolwiek smutku. Kto uczestniczy w Jego pierwszej radości, będzie miał udział również w Jego radości drugiej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ta pierwsza radość to radość Dobrego Pasterza z każdej odnalezionej zagubionej owieczki, to radość Ojca z powrotu marnotrawnego syna, to radość Mistrza z owoców ewangelizacji przeprowadzonej przez uczniów (Łk 10,21). Jeśli przeżywam te radości razem z Panem Jezusem, jest to znak, że naprawdę do Niego należę.&lt;br/&gt; Jednak radość Jezusa to przede wszystkim radość z tego, że cały należy do swego Ojca, jest przez Niego umiłowany i z Nim bez reszty zjednoczony. To w tej swojej radości On chce dać Nam uczestnictwo - i dopiero wówczas radość nasza będzie pełna. Nie zniknie nawet, gdyby przyszło nam dla Jezusa cierpieć (por. Dz 5,40-41).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; o. Jacek Salij&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Mon, 07 May 2012 08:47:54 +0200</pubDate>
			
			<guid>http://www.teologiapolityczna.pl/14-maja-2012-komentarz-ojca-jacka-salija/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>13 maja 2012. VI niedziela wielkanocna. Komentarz ojca Jacka Salija</title>
			<link>http://www.teologiapolityczna.pl/13-maja-2012-vi-niedziela-wielkanocna-komentarz-ojca-jacka-salija/</link>
			<description>&lt;p&gt;(Dz 10,25-26.34-35.44-48)&lt;br/&gt;A kiedy Piotr wchodził, Korneliusz wyszedł mu na spotkanie, padł mu do nóg i oddał mu pokłon. Piotr podniósł go ze słowami: Wstań, ja też jestem człowiekiem. Wtedy Piotr przemówił: Przekonuję się, że Bóg naprawdę nie ma względu na osoby. Ale w każdym narodzie miły jest Mu ten, kto się Go boi i postępuje sprawiedliwie. Kiedy Piotr jeszcze mówił o tym, Duch Święty zstąpił na wszystkich, którzy słuchali nauki. I zdumieli się wierni pochodzenia żydowskiego, którzy przybyli z Piotrem, że dar Ducha Świętego wylany został także na pogan. Słyszeli bowiem, że mówią językami i wielbią Boga. Wtedy odezwał się Piotr: Któż może odmówić chrztu tym, którzy otrzymali Ducha Świętego tak samo jak my? I rozkazał ochrzcić ich w imię Jezusa Chrystusa. Potem uprosili go, aby zabawił [u nich] jeszcze kilka dni.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(Ps 98,1-4)&lt;br/&gt;REFREN: Wobec narodów objawił zbawienie.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Śpiewajcie Panu pieśń nową,&lt;br/&gt;albowiem uczynił cuda.&lt;br/&gt;Zwycięstwo Mu zgotowała Jego prawica&lt;br/&gt;i święte ramię Jego.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Pan okazał swoje zbawienie,&lt;br/&gt;na oczach pogan objawił swoją sprawiedliwość.&lt;br/&gt;Wspomniał na dobroć i na wierność swoją&lt;br/&gt;dla domu Izraela.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Ujrzały wszystkie krańce ziemi&lt;br/&gt;zbawienie Boga naszego.&lt;br/&gt;Wołaj z radości na cześć Pana, cała ziemio,&lt;br/&gt;cieszcie się, weselcie i grajcie.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(1 J 4,7-10)&lt;br/&gt;Umiłowani, miłujmy się wzajemnie, ponieważ miłość jest z Boga, a każdy, kto miłuje, narodził się z Boga i zna Boga. Kto nie miłuje, nie zna Boga, bo Bóg jest miłością. W tym objawiła się miłość Boga ku nam, że zesłał Syna swego Jednorodzonego na świat, abyśmy życie mieli dzięki Niemu. W tym przejawia się miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że On sam nas umiłował i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(J 14,23)&lt;br/&gt;Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go, i do niego przyjdziemy.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(J 15,9-17)&lt;br/&gt;Jezus powiedział do swoich uczniów: Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna. To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał - aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Komentarz. &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Bardzo rozsądne pytanie w związku z dzisiejszą Ewangelią postawił święty papież Grzegorz Wielki. Pan Jezus każe nam miłować się wzajemnie, tak jak On nas umiłował, On zaś miłował nas do tego stopnia, że oddał za nas swoje życie. Tymczasem rzadko który człowiek - zauważa św. Grzegorz - w ogóle ma okazję oddać życie za bliźnich. Miał taką okazję św. Maksymilian Kolbe. Wśród 108 męczenników z czasów II wojny światowej, których beatyfikował w Warszawie Jan Paweł II, znajduje się Maria Biernacka, która uprosiła esesmanów, aby ją rozstrzelano w miejsce synowej, będącej w ostatnich tygodniach ciąży. Ryzykują własne życie, aby ocalić życie bliźnich, ludzie ratujący zasypanych górników, uwięzionych przez pożar, zagubionych w górach. Wielu ludzi oddało swoje życie, pielęgnując chorych na cholerę, dżumę czy tyfus. Wszystko to jednak dotyczy sytuacji nadzwyczajnych, przeciętny człowiek w ogóle nie ma nawet okazji, żeby oddać życie za bliźnich. Czyżby więc - pyta św. Grzegorz Wielki - nauka Pana Jezusa o oddaniu życia za przyjaciół była pustym słowem, która większości ludzi nie dotyczy?&lt;br/&gt;Na to pytanie św. Grzegorz odpowiada tak: rzadko bywamy wzywani do oddania życia za bliźniego, ale wszyscy, i to na co dzień, jesteśmy wzywani do postawy miłosierdzia - do poświęcania naszym bliźnim swojego serca, swego czasu, niekiedy pieniędzy. &lt;br/&gt;Do tego dodajmy, że na postawę prawdziwej miłości składa się również bezinteresowne radowanie się, kiedy kogoś spotka coś dobrego, kiedy ktoś odnosi jakiś sukces, coś mu się udaje. Starajmy się radować dobrem bliźniego także wówczas, kiedy nam samym podobnego dobra nie udało się osiągnąć, mimo że bardzo tego pragnęliśmy. Im więcej takiej postawy będzie między ludźmi, im bardziej będzie ona szczera, tym więcej Boga będzie w naszych wspólnotach. Bo tak jak prawdziwa miłość Boga owocuje miłością bliźniego, podobnie miłość bliźniego prowadzi do miłości Boga. Pan Jezus przecież dlatego był tak niepojęcie przepełniony miłością do ludzi, że był całkowicie i bez reszty zjednoczony miłością ze swoim Przedwiecznym Ojcem.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;o. Jacek Salij&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Mon, 07 May 2012 08:41:38 +0200</pubDate>
			
			<guid>http://www.teologiapolityczna.pl/13-maja-2012-vi-niedziela-wielkanocna-komentarz-ojca-jacka-salija/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>12 maja 2012. Komentarz ojca Jacka Salija</title>
			<link>http://www.teologiapolityczna.pl/12-maja-2012-komentarz-ojca-jacka-salija/</link>
			<description>&lt;p&gt;(Dz 16,1-10)&lt;br/&gt;Paweł przybył także do Derbe i Listry. Był tam pewien uczeń imieniem Tymoteusz, syn Żydówki, która przyjęła wiarę, i ojca Greka. Bracia z Listry dawali o nim dobre świadectwo. Paweł postanowił zabrać go z sobą w podróż. Obrzezał go jednak ze względu za Żydów, którzy mieszkali w tamtejszych stronach. Wszyscy bowiem wiedzieli, że ojciec jego był Grekiem. Kiedy przechodzili przez miasta, nakazywali im przestrzegać postanowień powziętych w Jerozolimie przez Apostołów i starszych. Tak więc utwierdzały się Kościoły w wierze i z dnia na dzień rosły w liczbę. Przeszli Frygię i krainę galacką, ponieważ Duch Święty zabronił im głosić słowo w Azji. Przybywszy do Myzji, próbowali przejść do Bitynii, ale Duch Jezusa nie pozwolił im, przeszli więc Myzję i zeszli do Troady. W nocy miał Paweł widzenie: jakiś Macedończyk stanął [przed nim] i błagał go: Przepraw się do Macedonii i pomóż nam! Zaraz po tym widzeniu staraliśmy się wyruszyć do Macedonii w przekonaniu, że Bóg nas wezwał, abyśmy głosili im Ewangelię.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(Ps 100,1-5)&lt;br/&gt;REFREN: Niech cała ziemia chwali swego Pana&lt;br/&gt;lub Alleluja&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Wykrzykujcie na cześć Pana wszystkie ziemie,&lt;br/&gt;służcie Panu z weselem!&lt;br/&gt;Stawajcie przed obliczem Pana&lt;br/&gt;z okrzykami radości.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Wiedzcie, że Pan jest Bogiem,&lt;br/&gt;On sam nas stworzył.&lt;br/&gt;Jesteśmy Jego własnością,&lt;br/&gt;Jego ludem, owcami Jego pastwiska.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;W Jego bramy wstępujcie z dziękczynieniem,&lt;br/&gt;z hymnami w Jego przedsionki.&lt;br/&gt;Albowiem Pan jest dobry,&lt;br/&gt;Jego łaska trwa na wieki,&lt;br/&gt;a Jego wierność przez pokolenia.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(Kol 3,1)&lt;br/&gt;Jeśli więc z Chrystusem powstaliście z martwych, szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus zasiadając po prawicy Boga.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(J 15,18-21)&lt;br/&gt;Jezus powiedział do swoich uczniów: Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie pierwej znienawidził. Gdybyście byli ze świata, świat by was kochał jako swoją własność. Ale ponieważ nie jesteście ze świata, bo Ja was wybrałem sobie ze świata, dlatego was świat nienawidzi. Pamiętajcie na słowo, które do was powiedziałem: Sługa nie jest większy od swego pana. Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować. Jeżeli moje słowo zachowali, to i wasze będą zachowywać. Ale to wszystko wam będą czynić z powodu mego imienia, bo nie znają Tego, który Mnie posłał.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Komentarz.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Jeżeli ktoś cię nienawidzi dlatego, że go skrzywdziłeś, okłamałeś, poniżyłeś itp., obaj jesteście dziećmi tego świata - ty, bo dopuściłeś się wielkiego zła, on, bo uległ nienawiści.&lt;br/&gt;Ale wielki to honor doznawać nienawiści z powodu przynależności do Chrystusa. Pod jednym warunkiem: że nie złorzeczysz temu, kto cię nienawidzi, ale go błogosławisz i się za niego modlisz (Mt 5,44; Rz 12,14).&lt;br/&gt;W niektórych krajach świata ludzie nadal są prześladowani wprost za to, że wierzą w Chrystusa. W krajach demokratycznych spotykają nas epitety, szyderstwa, oszczerstwa, izolacja raczej za to, że sprzeciwiamy się zabijaniu starców i nie narodzonych dzieci, że bronimy nierozerwalności małżeństwa i czystości przedmałżeńskiej, że nie aprobujemy pornografii i zachowań homoseksualnych. Już Chrystus był znienawidzony przez świat za dawanie świadectwa, &quot;że jego uczynki są złe&quot;(J 7,7).&lt;br/&gt;Jeszcze jedną nienawiść warto zauważyć. Tę, którą mieszkający we mnie człowiek grzechu kieruje przeciwko rosnącemu we mnie człowiekowi Bożemu. Im więcej będę się otwierał na światło i moc łaski, tym słabszy będzie we mnie ten człowiek grzechu. Oby zginął on do końca razem ze swoją nienawiścią.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;o. Jacek Salij&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Mon, 07 May 2012 08:39:27 +0200</pubDate>
			
			<guid>http://www.teologiapolityczna.pl/12-maja-2012-komentarz-ojca-jacka-salija/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>11 maja 2012. Komentarz ojca Jacka Salija</title>
			<link>http://www.teologiapolityczna.pl/11-maja-2012-komentarz-ojca-jacka-salija/</link>
			<description>&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;(Dz 15,22-31)&lt;br/&gt; Po naradzie w Jerozolimie apostołowie i starsi wraz z całym Kościołem  postanowili wybrać ludzi przodujących wśród braci: Judę, zwanego  Barsabas, i Sylasa i wysłać do Antiochii razem z Barnabą i Pawłem.  Posłali przez nich pismo tej treści: Apostołowie i starsi bracia  przesyłają pozdrowienie braciom pogańskiego pochodzenia w Antiochii, w  Syrii i w Cylicji. Ponieważ dowiedzieliśmy się, że niektórzy bez naszego  upoważnienia wyszli od nas i zaniepokoili was naukami, siejąc zamęt w  waszych duszach, postanowiliśmy jednomyślnie wybrać mężów i wysłać razem  z naszymi drogimi: Barnabą i Pawłem, którzy dla imienia Pana naszego  Jezusa Chrystusa poświęcili swe życie. Wysyłamy więc Judę i Sylasa,  którzy powtórzą wam ustnie to samo. Postanowiliśmy bowiem, Duch Święty i  my, nie nakładać na was żadnego ciężaru oprócz tego, co konieczne.  Powstrzymajcie się od ofiar składanych bożkom, od krwi, od tego, co  uduszone, i od nierządu. Dobrze uczynicie, jeżeli powstrzymacie się od  tego. Bywajcie zdrowi! Wysłannicy przybyli więc do Antiochii i zwoławszy  lud, oddali list. Gdy go przeczytano, ucieszyli się z jego  pocieszającej treści.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;(Ps 57,8-12)&lt;br/&gt; REFREN: Będę Cię, Panie, chwalił wśród narodów&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Serce moje jest mocne, Boże,&lt;br/&gt; mocne jest moje serce,&lt;br/&gt; zaśpiewam psalm i zagram.&lt;br/&gt; Zbudź się, duszo moja,&lt;br/&gt; zbudź, harfo i cytro,&lt;br/&gt; a ja obudzę jutrzenkę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Będę Cię chwalił wśród ludów, Panie,&lt;br/&gt; zaśpiewam Ci psalm wśród narodów.&lt;br/&gt; Bo Twoja łaska sięga aż do nieba,&lt;br/&gt; a wierność Twoja po chmury.&lt;br/&gt; Wznieś się, Boże, ponad niebiosa,&lt;br/&gt; nad całą ziemię Twoja chwała.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;(J 15,15b)&lt;br/&gt; Nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od mego Ojca&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;(J 15,12-17)&lt;br/&gt; Jezus powiedział do swoich uczniów: To jest moje przykazanie, abyście  się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej  miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy  jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. Już  was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale  nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co  usłyszałem od Ojca mego. Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i  przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz  trwał - aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię  moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Komentarz.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Bardzo rozsądne pytanie w związku z dzisiejszą Ewangelią postawił święty papież Grzegorz Wielki. Pan Jezus każe nam miłować się wzajemnie, tak jak On nas umiłował, On zaś miłował nas do tego stopnia, że oddał za nas swoje życie. Tymczasem rzadko który człowiek - zauważa św. Grzegorz - w ogóle ma okazję oddać życie za bliźnich. Miał taką okazję św. Maksymilian Kolbe. Wśród 108 męczenników z czasów II wojny światowej, których beatyfikował niedawno w Warszawie Jan Paweł II, znajduje się Maria Biernacka, która uprosiła esesmanów, aby ją rozstrzelano w miejsce synowej, będącej w ostatnich tygodniach ciąży. Ryzykują własne życie, aby ocalić życie bliźnich, ludzie ratujący zasypanych górników, uwięzionych przez pożar, zagubionych w górach. Wielu ludzi oddało swoje życie, pielęgnując chorych na cholerę, dżumę czy tyfus. Wszystko to jednak dotyczy sytuacji nadzwyczajnych, przeciętny człowiek w ogóle nie ma nawet okazji, żeby oddać życie za bliźnich. Czyżby więc - pyta św. Grzegorz Wielki - nauka Pana Jezusa o oddaniu życia za przyjaciół była pustym słowem, która większości ludzi nie dotyczy?&lt;br/&gt;Na to pytanie św. Grzegorz odpowiada tak: rzadko bywamy wzywani do oddania życia za bliźniego, ale wszyscy, i to na co dzień, jesteśmy wzywani do postawy miłosierdzia - do poświęcania naszym bliźnim swojego serca, swego czasu, niekiedy pieniędzy. &lt;br/&gt;Do tego dodajmy, że na postawę prawdziwej miłości składa się również bezinteresowne radowanie się, kiedy kogoś spotka coś dobrego, kiedy ktoś odnosi jakiś sukces, coś mu się udaje. Starajmy się radować dobrem bliźniego także wówczas, kiedy nam samym podobnego dobra nie udało się osiągnąć, mimo że bardzo tego pragnęliśmy. Im więcej takiej postawy będzie między ludźmi, im bardziej będzie ona szczera, tym więcej Boga będzie w naszych wspólnotach. Bo tak jak prawdziwa miłość Boga owocuje miłością bliźniego, podobnie miłość bliźniego prowadzi do miłości Boga. Pan Jezus przecież dlatego był tak niepojęcie przepełniony miłością do ludzi, że był całkowicie i bez reszty zjednoczony miłością ze swoim Przedwiecznym Ojcem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;o. Jacek Salij&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Mon, 07 May 2012 08:36:44 +0200</pubDate>
			
			<guid>http://www.teologiapolityczna.pl/11-maja-2012-komentarz-ojca-jacka-salija/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>10 maja 2012. Komentarz ojca Jacka Salija</title>
			<link>http://www.teologiapolityczna.pl/10-maja-2012-komentarz-ojca-jacka-salija/</link>
			<description>&lt;p&gt;(Dz 15,7-21)&lt;br/&gt;W Jerozolimie po długiej wymianie zdań przemówił Piotr do apostołów i starszych: Wiecie, bracia, że Bóg już dawno wybrał mnie spośród was, aby z moich ust poganie usłyszeli słowa Ewangelii i uwierzyli. Bóg, który zna serca, zaświadczył na ich korzyść, dając im Ducha Świętego tak samo jak nam. Nie zrobił żadnej różnicy między nami a nimi, oczyszczając przez wiarę ich serca. Dlaczego więc teraz Boga wystawiacie na próbę, wkładając na uczniów jarzmo, którego ani ojcowie nasi, ani my sami nie mieliśmy siły dźwigać. Wierzymy przecież, że będziemy zbawieni przez łaskę Pana Jezusa tak samo jak oni. Umilkli wszyscy, a potem słuchali opowiadania Barnaby i Pawła o tym, jak wielkich cudów i znaków dokonał Bóg przez nich wśród pogan. A gdy i oni umilkli, zabrał głos Jakub i rzekł: Posłuchajcie mnie, bracia! Szymon opowiedział, jak Bóg raczył wybrać sobie lud spośród pogan. Zgadzają się z tym słowa Proroków, bo napisano: Potem powrócę i odbuduję przybytek Dawida, który znajduje się w upadku. Odbuduję jego ruiny i wzniosę go, aby pozostali ludzie szukali Pana i wszystkie narody, nad którymi wzywane jest imię moje - mówi Pan, który to sprawia. To są [Jego] odwieczne wyroki. Dlatego ja sądzę, że nie należy nakładać ciężarów na pogan, nawracających się do Boga, lecz napisać im, aby się wstrzymali od pokarmów ofiarowanych bożkom, od nierządu, od tego, co uduszone, i od krwi. Z dawien dawna bowiem w każdym mieście są ludzie, którzy co szabat czytają Mojżesza i wykładają go w synagogach.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(Ps 96,1-3.10)&lt;br/&gt;REFREN: Pośród narodów głoście chwałę Pana&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Śpiewajcie Panu pieśń nową&lt;br/&gt;Śpiewaj Panu, ziemio cała.&lt;br/&gt;Śpiewajcie Panu, sławcie Jego imię,&lt;br/&gt;każdego dnia głoście Jego zbawienie.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Głoście Jego chwałę wśród wszystkich narodów,&lt;br/&gt;rozgłaszajcie cuda pośród wszystkich ludów&lt;br/&gt;Głoście wśród ludów, że Pan jest Królem,&lt;br/&gt;On utwierdził świat tak, że się nie zachwieje,&lt;br/&gt;będzie sprawiedliwie sądził wszystkie ludy.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(J 10,27)&lt;br/&gt;Moje owce słuchają mojego głosu, Ja znam je, a one idą za Mną.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(J 15,9-11)&lt;br/&gt;Jezus powiedział do swoich uczniów: Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Komentarz. &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Radość jest naszym ostatecznym przeznaczeniem i już obecnie, dzięki wierze, mamy dostęp do tej radości ostatecznej i nieprzemijającej. Jeśli Pan Jezus mówił kiedyś: &quot;Błogosławieni, którzy się smucą&quot;, to chodziło Mu o taki smutek, który prowadzi do radości. Dopiero taki smutek jest błogosławiony, który pomaga nam wyjść z zagubienia i z tego, co nas oddala od Boga. Sam Pan Jezus płakał nad niewiarą Jerozolimy, a w noc Wielkiego Czwartku skarżył się, że Jego dusza jest smutna aż do śmierci.&lt;br/&gt;Jest w naszym Zbawicielu radość jakaś proporcjonalna do Jego smutku, ale jest również w Nim taka radość, która jest absolutnie transcendentna wobec jakiegokolwiek smutku. Kto uczestniczy w Jego pierwszej radości, będzie miał udział również w Jego radości drugiej.&lt;br/&gt;Ta pierwsza radość to radość Dobrego Pasterza z każdej odnalezionej zagubionej owieczki, to radość Ojca z powrotu marnotrawnego syna, to radość Mistrza z owoców ewangelizacji przeprowadzonej przez uczniów (Łk 10,21). Jeśli przeżywam te radości razem z Panem Jezusem, jest to znak, że naprawdę do Niego należę.&lt;br/&gt;Jednak radość Jezusa to przede wszystkim radość z tego, że cały należy do swego Ojca, jest przez Niego umiłowany i z Nim bez reszty zjednoczony. To w tej swojej radości On chce dać Nam uczestnictwo - i dopiero wówczas radość nasza będzie pełna. Nie zniknie nawet, gdyby przyszło nam dla Jezusa cierpieć (por. Dz 5,40-41).&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;o. Jacek Salij&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Mon, 07 May 2012 08:32:19 +0200</pubDate>
			
			<guid>http://www.teologiapolityczna.pl/10-maja-2012-komentarz-ojca-jacka-salija/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>9 maja 2012. Komentarz ojca Jacka Salija</title>
			<link>http://www.teologiapolityczna.pl/9-maja-2012-komentarz-ojca-jacka-salija/</link>
			<description>&lt;p&gt;(Dz 15,1-6)&lt;br/&gt;W Antiochii niektórzy przybysze z Judei nauczali braci: Jeżeli się nie poddacie obrzezaniu według zwyczaju Mojżeszowego, nie możecie być zbawieni. Kiedy doszło do niemałych sporów i zatargów między nimi a Pawłem i Barnabą, postanowiono, że Paweł i Barnaba, i jeszcze kilku spośród nich uda się w sprawie tego sporu do Jerozolimy, do Apostołów i starszych. Wysłani przez Kościół szli przez Fenicję i Samarię, sprawiając wielką radość braciom opowiadaniem o nawróceniu pogan. Kiedy przybyli do Jerozolimy, zostali przyjęci przez Kościół, Apostołów i starszych. Opowiedzieli też, jak wielkich rzeczy Bóg przez nich dokonał. Lecz niektórzy nawróceni ze stronnictwa faryzeuszów oświadczyli: Trzeba ich obrzezać i zobowiązać do przestrzegania Prawa Mojżeszowego. Zebrali się więc Apostołowie i starsi, aby rozpatrzyć tę sprawę.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(Ps 122,1-2.4-5)&lt;br/&gt;REFREN: Idźmy z radością na spotkanie Pana&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Ucieszyłem się, gdy mi powiedziano:&lt;br/&gt;„Pójdziemy do domu Pana”.&lt;br/&gt;Już stoją nasze stopy&lt;br/&gt;w twoich bramach, Jeruzalem.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Do niego wstępują pokolenia Pańskie,&lt;br/&gt;aby zgodnie z prawem Izraela wielbić imię Pana.&lt;br/&gt;Tam ustawiono trony sędziowskie,&lt;br/&gt;trony domu Dawida.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(J 15,4.5b)&lt;br/&gt;Trwajcie we Mnie, a Ja w was trwał będę. Kto trwa we Mnie, przynosi owoc obfity.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(J 15,1-8)&lt;br/&gt;Jezus powiedział do swoich uczniów: Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który uprawia. Każdą latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was. Wytrwajcie we Mnie, a Ja /będę trwał/ w was. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie - o ile nie trwa w winnym krzewie - tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie. Ja jestem krzewem winnym, wy - latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją, i wrzuca do ognia, i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Komentarz.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Zauważmy istotną nowość alegorii o szczepie winnym w porównaniu do starotestamentalnych obrazów ludu Bożego jako winnicy. W Starym Testamencie Bóg nieraz skarży się na to, że Jego winnica sprawia Mu rozczarowanie. &quot;Rozsądźcie, proszę, między Mną a winnicą Moją - cytuję teraz Pieśń o winnicy z Księgi Izajasza - co jeszcze miałem uczynić winnicy mojej, a nie uczyniłem w niej? Czemu, gdy czekam, by winogrona wydała, ona cierpkie dała jagody?&quot; (Iz 5,3n), &quot;Ja zasadziłem ciebie jako szlachetną latorośl winną - skarży się Bóg w Księdze Jeremiasza. - Dlaczego więc zmieniłaś się w dziki krzew, w zwyrodniałą latorośl?&quot; (Jr 2,21).&lt;br/&gt;Otóż w Nowym Testamencie skargi takie mogą się odnosić już tylko do poszczególnych wierzących albo do poszczególnych wspólnot, natomiast niemożliwe są w odniesieniu do całego Kościoła. Krzewem winnym tej Winnicy jest przecież sam Syn Boży, bez reszty rozmiłowany w Ojcu i bez reszty Mu oddany, i niemożliwe jest, żeby On kiedykolwiek w najmniejszym stopniu zawiódł swojego Przedwiecznego Ojca.&lt;br/&gt;Każdy z nas niestety może zawieść Boga. Niemożliwe jest jednak, żeby Boga zawiódł Kościół. Bo Głową Kościoła, jego Kamieniem węgielnym i krzewem winnym jest sam Jezus Chrystus. Właśnie dlatego Kościół, choć składa się z grzeszników, nigdy nie przestaje być świętym. Świętość Chrystusa nie tylko nieskończenie przeważa wszystkie grzechy członków Kościoła, ale pozwala Kościołowi spełniać posługę zbawienia. Przecież to właśnie mocą świętości Chrystusa grzesznicy w Kościele przestają być grzesznikami i przemieniają się w świętych.&lt;br/&gt;W dzisiejszej Ewangelii Pan Jezus nas poucza, że nasza łączność z Nim to dla nas sprawa życia i śmierci. Jeśli ktoś utraci łączność z Nim, popadnie w śmierć wieczną i w ogóle bez Niego nic uczynić nie możemy. Nic godnego życia wiecznego. Bo można, rzecz jasna, odejść od Chrystusa i robić wielką karierę, zyskać wielki poklask u ludzi, być autorem wielkich wynalazków i podejmować wielkie przedsięwzięcia. Jednak wykonując wszystkie te dzieła, nie osiągniemy życia wiecznego, jeśli będziemy oderwani od Chrystusa. Tylko w Chrystusie możemy przynosić owoce na życie wieczne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;o. Jacek Salij&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Mon, 07 May 2012 08:30:07 +0200</pubDate>
			
			<guid>http://www.teologiapolityczna.pl/9-maja-2012-komentarz-ojca-jacka-salija/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>8 maja 2012. Komentarz ojca Jacka Salija</title>
			<link>http://www.teologiapolityczna.pl/8-maja-2012-komentarz-ojca-jacka-salija/</link>
			<description>&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Uroczystość św. Stanisława, biskupa i męczennika&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(Dz 20,17-18a.28-32.36)&lt;br/&gt;Paweł, posławszy z Miletu do Efezu, wezwał starszych Kościoła. A gdy do niego przybyli, przemówił do nich: Uważajcie na samych siebie i na całe stado, nad którym Duch Święty ustanowił was biskupami, abyście kierowali Kościołem Boga, który On nabył własną krwią. Wiem, że po moim odejściu wejdą między was wilki drapieżne, nie oszczędzając stada. Także spośród was samych powstaną ludzie, którzy głosić będą przewrotne nauki, aby pociągnąć za sobą uczniów. Dlatego czuwajcie, pamiętając, że przez trzy lata we dnie i w nocy nie przestawałem ze łzami upominać każdego z was. A teraz polecam was Bogu i słowu Jego łaski władnemu zbudować i dać dziedzictwo ze wszystkimi świętymi. Po tych słowach upadł na kolana i modlił się razem ze wszystkimi.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(Ps 100,1-5)&lt;br/&gt;REFREN: My ludem Pana i Jego owcami&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Wykrzykujcie na cześć Pana, wszystkie ziemie,&lt;br/&gt;służcie Panu z weselem.&lt;br/&gt;Stawajcie przed obliczem Pana&lt;br/&gt;z okrzykami radości.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Wiedzcie, że Pan jest Bogiem,&lt;br/&gt;On sam nas stworzył,&lt;br/&gt;jesteśmy Jego własnością,&lt;br/&gt;Jego ludem, owcami Jego pastwiska.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;W Jego bramy wstępujcie z dziękczynieniem,&lt;br/&gt;z hymnami w Jego przedsionki.&lt;br/&gt;Albowiem Pan jest dobry,&lt;br/&gt;Jego łaska trwa na wieki.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(Rz 8,31b-39)&lt;br/&gt;Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam? On, który nawet własnego Syna nie oszczędził, ale Go za nas wszystkich wydał, jakże miałby wraz z Nim i wszystkiego nam nie darować? Któż może wystąpić z oskarżeniem przeciw tym, których Bóg wybrał? Czyż Bóg, który usprawiedliwia? Któż może wydać wyrok potępienia? Czy Chrystus Jezus, który poniósł [za nas] śmierć, co więcej - zmartwychwstał, siedzi po prawicy Boga i przyczynia się za nami? Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? Utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz? Jak to jest napisane: Z powodu Ciebie zabijają nas przez cały dzień, uważają nas za owce przeznaczone na rzeź. Ale we wszystkim tym odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował. I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani moce, ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(J 10,14)&lt;br/&gt;Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(J 10,11-16)&lt;br/&gt;Jezus powiedział do faryzeuszów: Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, którego owce nie są własnością, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza; /najemnik ucieka/ dlatego, że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach. Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. życie moje oddaję za owce. Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni. I te muszę przyprowadzić i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia, jeden pasterz.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Komentarz.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;W uroczystość świętego biskupa Stanisława czytamy Ewangelię o Dobrym Pasterzu, bo wierzymy, że od dnia Zesłania Ducha Świętego pasie on swój Kościół w taki sposób, że kolejnych swoich przyjaciół powołuje do uczestnictwa w posłudze pasterskiej. Wśród biskupów i kapłanów, którymi Chrystus Pan się posługiwał w roztaczaniu troski pasterskiej nad swoim Kościołem, niemało było takich, którzy czuwanie nad owcami Chrystusa dopełnili prześladowaniem, a nawet śmiercią męczeńską. Do nich należy św. Stanisław. Wśród 108 polskich męczenników z czasów II wojny światowej, beatyfikowanych niedawno przez Jana Pawła II, znajduje się trzech biskupów i siedemdziesięciu kilku kapłanów, którzy poszli w ślady Dobrego Pasterza i oddali swoje życie za owce Chrystusa. Wszyscy pamiętamy o męczeństwie ks. Jerzego Popiełuszki, który został zamęczony za to, że wielu ludziom pomógł odnaleźć drogę do Kościoła jako do miejsca takiej wiary i nadziei, której żadne moce piekielne nie zwyciężą.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Przypomnijmy sobie również to niewiarygodne wręcz poświęcenie kapłanów żyjących w Związku Radzieckim, którzy w tajemnicy przed władzami, wśród wielu niewygód, przemierzali wielkie przestrzenie Ukrainy, Kazachstanu czy Syberii, aby dotrzeć do wiernych Chrystusa, aby odprawiać im Mszę Świętą, chrzcić dzieci, błogosławić małżeństwa, udzielać sakramentu pojednania z Bogiem. Praktycznie wszyscy ci kapłani wiele lat swojego życia spędzili w łagrach i więzieniach, a przecież - skoro tylko znów było to możliwe - wracali do swojej trudnej i niebezpiecznej posługi. To byli prawdziwi naśladowcy Chrystusa Dobrego Pasterza, który oddał życie za swoje owce. W każdym pokoleniu Kościoła Chrystus Pan ma swoich przyjaciół, którzy poświęcają się dla Jego owczarni aż do oddania życia. Dzisiaj takich kapłanów znajdziemy w Chinach, w niektórych krajach muzułmańskich, w niektórych krajach misyjnych.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;W krajach, w których nikt za wiarę nie prześladuje, być dobrym pasterzem oznacza nieraz wystawienie się na czyjąś nienawiść, szyderstwo, nieżyczliwe zaetykietowanie. Nie wszyscy są gotowi spokojnie słuchać, kiedy im kapłan przypomina naukę Ewangelii, że małżeństwo jest święte i nierozerwalne, a czyny homoseksualne są dziś takim samym grzechem, jak były nim zawsze. W niektórych środowiskach wręcz z alergią reaguje się na samo przypomnienie, że dziecko poczęte ma prawo do życia, i że zabijanie niedołężnych starców jest zbrodnią.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Na szczęście Chrystus Dobry Pasterz w każdym pokoleniu Kościoła powołuje takich pasterzy, którzy nie cenzurują Jego nauki, ale głoszą ją całą, również to wszystko, co w danym momencie jest w niej niepopularne.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;o. Jacek Salij&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Mon, 07 May 2012 08:22:05 +0200</pubDate>
			
			<guid>http://www.teologiapolityczna.pl/8-maja-2012-komentarz-ojca-jacka-salija/</guid>
		</item>
		

	</channel>
</rss>
