|
W Rosji, będącej przedmiotem mojej refleksji, tropienie obszarów wolności stanowi nie lada wyzwanie. Albowiem jedną z cech wyróżniających Rosjan jest nihilizm, biorący początek w negacji wszystkiego, co krępuje wolność jednostki, a co nałożone zostało przez państwo, społeczeństwo czy religię. Wynikająca z zanegowania jakichkolwiek więzów dążność do absolutnej wolności w skrajnych przypadkach przybiera postać anarchizmu.
Enklawy wolności. Literatura rosyjska w Polsce 1956-1989 Monika Wójciak wydawca: Universitas ilość stron: 368
Słowo wstępne (fragment) Wolność jest tematem tyle ważkim i intrygującym, co złożonym i trudnym. Zdefiniowanie wolności, czyli włączenie jej w sieć określonych znaczeń, próba hierarchizacji oraz uchwycenie fenomenu zjawiska zajmuje badaczy wielu dziedzin: od genetyki przez fi zykę kwantową oraz astronomię po wyrafi nowany wykwit ducha – sztukę. Pytanie o wolność odnosi się nie tylko do jej istoty, ale również do granic, w których może i powinna występować. Historycy idei oraz fi lozofowie wskazują na osobisty i polityczny aspekt wolności. Między tymi dwiema dziedzinami – indywidualnych wyborów i funkcjonowaniem społecznym – rozpościera się relatywna i sporna przestrzeń dyskusji. Problem podejmowali zarówno myśliciele angielscy, John Locke i John Stuart Mill, jak i francuscy – Benjamin Constant i Alexis de Tocqueville[1] – sugerując, iż linia demarkacyjna, przebiegająca pomiędzy wolnością osobistą a społeczną, uwarunkowana jest geograficznie, kulturowo oraz historycznie. Inaczej więc wolność postrzegana będzie na Zachodzie, a inaczej na Wschodzie. O ile zatem, jak pisał Wasilij Grossman, „historia ludzkości jest historią jej wolności”[2], o tyle w różnych regionach świata historia ta naznaczana będzie swoistym, lokalnym rytem. W Rosji, będącej przedmiotem mojej refleksji, tropienie obszarów wolności stanowi nie lada wyzwanie. Albowiem jedną z cech wyróżniających Rosjan jest nihilizm, biorący początek w negacji wszystkiego, co krępuje wolność jednostki, a co nałożone zostało przez państwo, społeczeństwo czy religię. Wynikająca z zanegowania jakichkolwiek więzów dążność do absolutnej wolności w skrajnych przypadkach przybiera postać anarchizmu.
"Anarchizm" – pisze Mikołaj Bierdiajew – "jest zasadniczo wytworem rosyjskim. Ciekawe, że ideologia anarchistyczna ukształtowała się przede wszystkim w wyższych warstwach szlachty rosyjskiej. Z kręgów arystokracji wywodzili się najbardziej radykalni anarchiści: Bakunin, książę Kropotkin, jak również religijny anarchista hrabia Lew Tołstoj. Problem władzy i prawomocności państwa jest zagadnieniem typowo rosyjskim. Rosjanie zajmują specyficzną postawę wobec władzy. (...) Rosjanie nie lubią państwa i nie są skłonni do uznawania go za swoje; albo buntują się przeciw niemu, albo pokornie znoszą jego ucisk. Zło i grzech wszelkiej władzy Rosjanie odczuwają silniej niż ludzie Zachodu. (...) Wzrost państwowej potęgi, wysysającej wszystkie soki z narodu, miał swą przeciwwagę w rosyjskiej wolnicy, ucieczce z państwa, fizycznej albo duchowej"[3].
Warto też przypomnieć, iż właśnie w Rosji zrodziło się pojęcie anarchizmu kolektywistycznego. Autor teorii, Michaił Bakunin, negował państwo i postulował jego zniesienie, a także zlikwidowanie własności na rzecz kolektywów, które miały stać się właścicielami środków produkcji. Twierdził również, że wolność jednostki ma charakter nieograniczony, a człowiek wolny może takim być tylko wśród ludzi wolnych. Wolność absolutna, zdaniem Bakunina, stanowi najważniejszy cel działań ludzkich, ale w ramach społeczeństwa będącego naturalnym środowiskiem człowieka.
Z drugiej strony jednakże, na skutek zrostu rosyjskiej władzy z bizantyjskim dogmatem o jej boskiej proweniencji, w mentalności rosyjskiej rozwijała się kolejna charakterystyczna cecha – fatalizm. Bezwzględne poddanie się woli władcy, przekonanie o jego nieomylności, pobożny kult władzy skutkowały uznaniem istniejącego porządku rzeczy i narzuconych norm. Wspomnieć także należy o powstaniu w Rosji takich koncepcji jak „tołstoizm”, głoszący „niesprzeciwianie się złu”, wykluczający przemoc i wszelkie działania na rozwiązaniach siłowych fundowane.
Charakter Rosjan, oparty na paradoksie i wewnętrznym pęknięciu, stanowił podatny grunt dla przyswajania idei, które w gruncie rzeczy pozostawały w sprzeczności z psychiczną kondycją narodu. Dlatego też inteligencja rosyjska w XIX wieku dokonała przyspieszonego rozwoju, asymilując w kilkadziesiąt lat owoce myśli zachodniej, dojrzewające w Europie przez lat trzysta. Duchową tożsamość Rosjan, jak pisze Czesław Miłosz, począł psuć i rozsadzać od wewnątrz tak zwany „światopogląd naukowy”[4]. W efekcie początek XX wieku przyniósł przesilenie w postaci trzech rewolucji i wojny domowej. U podstaw rewolucji rosyjskich tkwiły marzenia o wolności. Dość szybko jednak zweryfikowane, a także wykorzystane do walki ideologicznej i propagandowej. O czym w swoich referatach wielokrotnie przypominał Lenin: "Mówimy – wolność. To, co przedtem nazywano wolnością, było wolnością burżuazji oszukiwania za pomocą swych milionów, wolnością wykorzystania swej siły za pomocą tego oszustwa. Z burżuazją i z taką wolnością zerwaliśmy ostatecznie. Państwo – to instytucja do przymuszania. Dawniej była to przemoc garstki rekinów w stosunku do całego ludu; my zaś chcemy przekształcić państwo w instytucję, która przymusza do wykonywania woli ludu. Chcemy zorganizować przemoc w imię interesów ludu pracującego."[5] Z opozycji: „ich” wolność i „nasza” wolność wywiedziona została strategia polityczna. Wskazując na to, „co wolno”, jednocześnie budowano system zakazów, a więc ustrój represyjny. Dookreślenie, „czego nie wolno”, zakłada, iż w konsekwencji sprzeciwu i łamania ustanowionych praw nałożona zostanie kara. W tym przypadku zniesieniu uległy granice między indywidualną wolnością człowieka a jego społeczno-polityczną rolą. Efekty tegoż opisał John Stuart Mill:
"Jeśli nie pozwoli się ludziom na wolność, a więc życie według własnej woli, nie będzie rozwoju cywilizacji, z braku wolnego rynku idei prawda nie wyjdzie na jaw, nie będzie miejsca dla spontaniczności, oryginalności, geniuszu, dla energii umysłowej i odwagi moralnej. Społeczeństwo zostanie zmiażdżone ciężarem „zbiorowej przeciętności”. Wszystko, co bogate i różnorodne, zostanie zmiażdżone ciężarem przyzwyczajenia, stałą tendencją ludzi do konformizmu, która rodzi jedynie „zwiędnięte zdolności”, „skrępowane i sterroryzowane”, „skurczone i skarłowaciałe” istoty ludzkie."[6] W systemie totalitarnym dyrektywom władzy podporządkowane pozostają wszystkie dziedziny życia, w tym literatura. To ona właśnie spełnia funkcje ideologiczne. W Związku Radzieckim możliwa więc była tylko taka twórczość, która oddawała ducha czasu, ukazywała państwo idealne, będące efektem transformacji ustrojowej, tworzyła mit, wykorzystując realizm jako formę wyrazu. Powstawało pisarstwo fasadowe – realistyczne, ale z realiami niemające nic wspólnego. Ponieważ jednak literatura, jak i sztuka w ogóle stanowią obszar poszukiwań, wątpień, buntu, w ich status wolność wpisana jest sine qua non. Znaleźli się zatem twórcy, „którzy poświęcili swoją twórczość zadaniu estetycznego przetworzenia mrocznych realiów życia codziennego w sztukę – sztukę nieoficjalną”[7]. W literaturze tego okresu odnaleźć można wiele treści niejawnych.
Warto zatem podjąć próbę odczytania jej na kilku poziomach interpretacyjnych, a zwłaszcza przez pryzmat „drugiego dna”. Rozważania przeze mnie podjęte mają na celu poszukiwanie enklaw wolności w literaturze rosyjskiej, a także ukazanie wybranych problemów jej odbioru, tak aby odnaleźć „węzły” łączące kulturę rosyjską i polską w Polsce w latach 1956-1989. Data pierwsza zamyka epokę stalinowską. Literatura, która była wydawana w dwóch obiegach – oficjalnym i niezależnym – po roku 1956 ma charakter, uogólniając, wobec niej rozliczeniowy lub alternatywny. W obu przypadkach doświadczenie stalinizmu okazało się dla tej literatury fundamentalne. Odwilż, choć krótkotrwała, wyzwoliła twórczy potencjał, w efekcie zarówno w Polsce, jak i w ZSRR, zawiązała się opozycja demokratyczna i – co najważniejsze – powstał niezależny ruch wydawniczy (...).
przejrzyj spis treści książki Przypisy:
1 John Locke, Dwa traktaty o rządzie, przeł. Zbigniew Rau, Warszawa 1992; John Stuart Mill, O wolności, przeł. Amelia Kurlandzka, Warszawa 1999. O teoriach Constanta na temat wolności pisze obszernie Sabina Kruszyńska w pracy: Benjamin Constant – filozof religii, Gdańsk 2000; Alexis de Tocqueville, O demokracji w Ameryce, przeł. Barbara Janicka i Marcin Król, Warszawa 2005. 2 Wasilij Grossman, Wszystko płynie, przeł. Wiera Bieńkowska, Warszawa 1990, s. 150. 3 Mikołaj Bierdiajew, Rosyjska idea, przeł. J.C. – S.W. (brak pełnych nazwisk), Warszawa 1999, s. 151-152. 4 Por. Czesław Miłosz, Dostojewski teraz, „Kultura” 1992, nr 5, s. 85-93. 5 Fragment referatu O prawie odwoływania wygłoszonego na posiedzeniu WCIK 21 listopada 1917 roku. Cyt. za: Włodzimierz Lenin, O moralności socjalistycznej, [brak informacji o tłumaczu], Warszawa 1983, s. 97. 6 Cyt. za: Isaah Berlin, Dwie koncepcje wolności, w: idem, Cztery eseje o wolności, przeł. Daniel Grinberg, Dorota Lachowska, Jerzy Łoziński, Poznań 2000, s. 192. 7 Anna Romanowa i Swietłana Kapyrina, „Odwilż po zawiei”. Notatki dla polskiego przyjaciela do wystawy w Warszawie i Moskwie (sztuka drugiej połowy XX wieku), przeł. Małgorzata Buchalik, w: Warszawa-Moskwa/??????-???????. 1990-2000, red. naukowa Maria Poprzęcka i Lidia Jowlewa, Zachęta Narodowa Galeria Sztuki, Warszawa 2004, s. 79. |