Memento mori

Mateusz Matyszkowicz
30-11-2009
  • Teologia Polityczna

    Mateusz Matyszkowicz

     

     

    Zasada „Memento mori” odnosi się tak samo do życia zakonnego, jak i pisarskiego. Zestawienie nieskończonej ilości zdań, które można napisać w ogóle i bardzo skończonej ilości, na które można sobie pozwolić w tym życiu, napełnia smutkiem.

     

     Trudno przy tym powiedzieć, ile tak naprawdę zdań pozostało nam do śmierci. Dziesięć, tysiąc, czy milion. Czy możliwe jest pisanie ze świadomością, że być może bieżące zdanie jest ostatnim?W innych dziedzinach życia możemy sobie mówić, że nie warto tak wiele o tym myśleć, trzeba robić swoje, a śmierć i tak przyjdzie. Kiedy jednak piszemy, chcielibyśmy zdążyć przynajmniej z tymi najważniejszymi zdaniami.„Memento mori” w życiu osoby piszącej ustawia hierarchię.  Mateusz Matyszkowicz - filozof, publicysta "Teologii Politycznej"

Kod obrazkowy
© Teologia Polityczna.
Rozpowszechnianie materiałów znajdujących się na stronie możliwe za zgodą redakcji.
Copyright © 2003-2014 Teologia Polityczna