Polecamy książki

  • Ziebaokladkam
    Przedmiotem analiz są modyfikacje tekstu kanonicznych Ewangelii w literaturze pasyjnej, dokonywane na różnych poziomach utworów, np. konstrukcji, narracji, faktografii, symboliki, metaforyki, stylu. Metodą interpretacji jest hermeneutyka, szczególnie hermeneutyka filozoficzna. (Wydawca)
  • Souchal Wandaliz rewolucji 850 450x683
    Niniejszą książkę napisał historyk sztuki, który zwraca uwagę głównie na to, co należy do jego dyscypliny: architekturę, malarstwo, rzeźbę, zdobnictwo, czyli wszystko, co było dziedzictwem artystycznym dawnej Francji. Dziedzictwo to swym bogactwem i jakością czyniło ten kraj jednym z najznamienitszych w cywilizacji zachodniej; obejmowało spuściznę po wszystkich epokach, świadectwa wielkości jego dziejów i znaczenia w historii powszechnej. Zniszczenia wandalizmu brutalnie położyły temu kres i nieodwracalnie usunęły znaczną część tego bogactwa artystycznego. Wypadałoby sobie o tym przypomnieć, nim się zaintonuje peany na cześć rewolucji.
  • NoweJeruzalem.jpg
    Wracający z Jerozolimy ludzie, których zdarzyło mi się spotkać, zwierzali się z najróżniejszych i zupełnie sprzecznych ze sobą wrażeń, jakie to miasto na nich wywarło – a jednak moje osobiste wrażenie przeczyło im wszystkim naraz. Niewątpliwie, ich odczucia są równie prawdziwe, jak moje; pozwalam sobie jednak opisać moją perspektywę właśnie dlatego, że jest prawdziwa, a także ze względu na to, iż wydaje się ona wskazywać na pewną zaniedbaną, dotyczącą tego miejsca prawdę. Nie oczekiwałem, że prawdziwe Jeruzalem okaże się Nowym Jeruzalem, miastem miłości i pokoju, nie bardziej w każdym razie, niż że okaże się ono miastem z chryzolitu i pereł.
  • SchmittStraus.jpg
    Dopełniona wpływami teologii myśl Schmitta jest otwarta na występujące w praktyce prawno-politycznej wyjątki i sytuacje ekstremalne, które stawiają tak pojedyncze osoby, jak i całe zbiorowości i państwo przed nieuniknioną alternatywą – władza czy anarchia. W owych ekstremalnych, skrajnych, granicznych sytuacjach ma się ujawniać prawda o człowieku, społeczeństwie i państwie – w wymiarze politycznym zaś rozstrzyga się kto jest w istocie suwerenem, który zapewni polityczną jedność, a tym samym pokój, porządek i bezpieczeństwo.
  • alegoriamiociokadka
    W pewnym sensie alegoria jest właściwa nie tyle człowiekowi średniowiecznemu, ile człowiekowi w ogóle, a nawet jeszcze szerzej – samemu myśleniu. Do natury myśli i języka należy przedstawianie zjawisk niematerialnych w kategoriach obrazów. To, co dobre i wesołe, zawsze było pogodne jak niebo i promienne jak słońce. Zło i nieszczęście od początku były mroczne i głębokie jak otchłań. Rozpacz jest czarna już u Homera, a dobro to złoty środek dla Alfreda nie mniej niż dla Arystotelesa. Byłoby nierozsądne dopytywać się, jak te poślubione sobie pary zjawisk niedostrzegalnych i dostrzegalnych spotkały się po raz pierwszy.
  • meczennicyprzodsmall
    Całe życie, a zwłaszcza męczeństwo nowych tych błogosławionych, to piękny i wzniosły wzór, uczący nas, jak wszystko, nawet krew i życie, poświęcić trzeba za Boga i za wiarę, tę najdroższą perłę, do której żadne inne ziemskie dobro przyrównanym być nie może.
  • PawelGradO pojeciu tradycji
    Skoro „tradycja” kultury pamięci w ogóle nie jest tradycją, to osiągnięte przez nią refleksyjne pojednanie nowoczesności z porzuconą przeszłością musi okazać się pozorne – to, co odgrywa w kulturze pamięci rolę „tradycji”, w ogóle nią nie jest; późna nowoczesność nie pojednała się z tradycją, bo w ogóle do niej nie dotarła. Tradycyjne formy życia wciąż muszą istnieć w opozycji do modernizacyjnej dynamiki, modernizacja wciąż zajęta jest sama sobą: kumulacją i zabezpieczaniem swoich osiągnięć. Przestaliśmy to „odczuwać, bo pojawiło się wiele kompensacyjnych, fantomowych „tradycji” – wynalezionych tożsamości religijnych, etnicznych, klasowych, miejsc i dyskursów „pamięci”, które pozwalają nam wejść w kontakt z naszą utraconą przeszłością (narodową, lokalną, kościelną, żydowską, mieszczańską, chłopską itd.). Tymczasem tradycje te są najczęściej nowoczesnymi konstruktami, których celem podstawowym jest zabezpieczanie osiągnięć modernizacji.
  • Humbert-z-Romans-1400.jpg
    Głoszenie słowa zostało przedstawione jako niezbędne i główne narzędzie zbawiania świata, ludzi i samego kaznodziei. Humbert jednak nie zatrzymał się wyłącznie na ukazaniu licznych korzyści płynących z samego głoszenia. Po teoretycznym wstępie szybko przeszedł do kwestii praktycznych i z wyrafinowanego teologa przemienił się w doświadczonego i twardo stąpającego po ziemi nauczyciela. Dominikanin trzeźwo zauważył, że kaznodziejstwo jest generalnie trudną sztuką i dobrych kaznodziejów jest bardzo niewielu. Zdaniem Humberta głosiciel, przygotowujący się do posługi, powinien skupić się tylko na trzech aktywnościach: studiowaniu, obserwowaniu innych kaznodziejów i modlitwie. Co się natomiast stanie, gdy głosiciel zaniedba lub zaniecha tych czynności? Humbert, odpowiadając, przedstawił kilka negatywnych przykładów, wśród których znalazły się portrety na przykład kaznodziejów oderwanych od rzeczywistości i problemów słuchaczy, niewolników własnych pomysłów, nieprzygotowanych, groteskowych czy po prostu głupich.
  • Esejoczasie
    Zgłębiając zagadnienia czasu, można dowiedzieć się o istotach ludzkich i sobie samym wielu rzeczy, które do tej pory nie były właściwie rozumiane. Problemy socjologii i nauk o człowieku w ogóle, niewyjaśnione przez wcześniejsze teorie, wnet stają się jasne.
  • zbrodnie-anglii.jpg
    Gilbert Keith Chesterton zawsze wracał w swoim pisarstwie do tego, co najprostsze; do ziemi ojczystej, do marzeń o niebie, do spontanicznej intuicji piękna i tej przedziwnej godności każdego człowieka, którą bardziej widzi się, niż rozumie. Z tej przyczyny, jego myśl często nie znajdowała w historii należytego uznania – o prostych rzeczach bowiem, bardzo łatwo się zapomina; i potrzeba do ich pojęcia pewnej skromności, a wręcz niewinności ducha, która pamięta, że „wiedza nadyma, lecz miłość buduje”. (od Tłumacza)
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
Copyright © 2003-2017 Teologia Polityczna