<?xml version="1.0"?>
<rss version="2.0" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom">
	<channel>
		<title>Teologia Polityczna - Tajemnicza Francja</title>
		<link>http://www.teologiapolityczna.pl/tajemnicza-francja/</link>
		<atom:link href="http://www.teologiapolityczna.pl/tajemnicza-francja/" rel="self" type="application/rss+xml" />
		<description></description>

		
		<item>
			<title>Tajemnicza Francja: Nevers</title>
			<link>http://www.teologiapolityczna.pl/tajemnicza-francja-nevers/</link>
			<description>&lt;p&gt;&lt;img class=&quot;left&quot; src=&quot;http://www.teologiapolityczna.pl/cache/img/9097resizedimage572287-Neversslajd.JPG&quot; width=&quot;572&quot; height=&quot;287&quot;/&gt;&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Nevers, usytuowane pomiędzy Berry a Burgundią, jest stolicą historycznej krainy Nivernais, która obecnie obejmuje terytorium departamentu La Nièvre. Dojazd do miasta z Paryża nie jest zbyt skomplikowany: co dwie godziny docierają tu pociągi z dworca Bercy. Miasto posiada również połączenie kolejowe z Bourges i z Dijon. Ze stolicy prowadzi tutaj także autostrada A77. &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;W starożytności okolice Nevers stanowiły miejsce osadnictwa Galów edueńskich. Nauka chrześcijańska dotarła tutaj w III wieku, zaś w VI utworzono biskupstwo. Stolicą hrabstwa stało się w stuleciu X. Pierwszym rodem zarządzającym miastem była rodzina Courtenay, której wybitny przedstawiciel – Piotr II de Courtenay – doprowadził do fortyfikacji Nevers. Jednakże lata największego rozkwitu przypadną na panowanie Gonzagów (1565-1659). Księżnymi Nevers były m.in. Ludwika Maria (późniejsza żona Władysława IV Wazy i Jana Kazimierza) oraz Maria Kazimiera, czyli Marysieńka (małżonka Jana III Sobieskiego). Z tego właśnie powodu główny plac miejski nosi nazwę Place des Reines de Pologne (Królowych Polski). Na murach zamku książęcego można podziwiać wzruszającą (choć daleką od faktów) informację o odwiecznej przyjaźni dwóch narodów, które nigdy się nawzajem nie zdradziły. &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Nevers jest jednym z najpiękniejszych małych miast Francji. Ulokowane zostało na wzniesieniu, toteż monumentalne wrażenie na każdym, kto wjeżdża mostem na Loarze, robi widok katedry św. Cyryla i św. Julity. Świątynia jest charakterystyczna ze względu na fakt posiadania dwóch przeciwstawnych chórów. W dodatku jedna część katedry reprezentuje styl gotycki, zaś druga romański. Interesującym kontrapunktem do starych murów są nowoczesne, abstrakcyjne witraże. Kościół został poważnie uszkodzony w wyniku bombardowania amerykańskiego w lipcu 1944 roku, jednak po wojnie pieczołowicie go odbudowano, co stało się okazją do nadzwyczajnego odkrycia. Udało się bowiem odkopać chrzcielnicę pierwotnej świątyni chrześcijańskiej z VI wieku. Jest to jeden z kilku zabytków tej klasy we Francji (pozostałe znajdują się w Aix-en-Provence, w Fréjus oraz w Poitiers).  Chrzcielnica spoczywała 4 metry pod poziomem gruntu w miejscu, gdzie obecnie znajduje się ambit. Zabytek posiada konstrukcję oktagonalną i złożony jest z dwóch mis, z których jedna pochodzi z VI, druga zaś z IX wieku.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Choć dzisiejsze Nevers położone jest na terenach, które możemy nazywać Francją B, to jednak w okresie rozdrobnienia feudalnego pełniło niezwykle istotną rolę strategiczną na pograniczu Akwitanii, Owernii i Berry. Oprócz czynnika geopolitycznego, liczyło się także ulokowanie geograficzne: w miejscu, gdzie Loara zakręca, powoli przestając być rzeką południkową. W 765 roku Pepin Krótki zwołał tutaj zgromadzenie magnaterii całego królestwa, zwane Polem Majowym (Champ de Mai). Warto również pamiętać o tym, że Nevers uzyskało przywilej wolnej gminy kilkadziesiąt lat przed innymi miastami francuskimi (1194). Otworzyło to pole to jego wszechstronnego rozwoju, ze szczególnym uwzględnieniem garncarstwa oraz fajansu. Rzemieślnicy tego cechu ufundowali tutaj nawet swój kościół (Saint-Genest), po którym zachował się jednak tylko dwunastowieczny portal, na którym wciąż można dojrzeć niepełne figurki apostołów. Obszar, gdzie znajdowała się nawa świątyni, jest obecnie zajmowany przez garaż (sic!). &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Gdy wygasła niwerneńska gałąź dynastii Gonzagów, miasto zakupił sam kardynał Mazzarini. Zyskało ono wcześniej zresztą status księstwa dzięki królowi Franciszkowi I. Mazzariniemu nie mogły się podobać satyryczne wierszyki, które układali przeciwko niemu rzemieślnicy, lecz dochody uzyskiwane z ich podatków okazały się silniejszą pokusą. Do dzisiaj uchowało się w Nevers zaledwie kilka warsztatów, z których najstarszy – w pobliżu średniowiecznej bramy miejskiej (Porte du Croux) – został założony w 1648 roku. Ogromnym ciosem dla interesów tutejszych rzemieślników była Rewolucja Francuska. Ich wyroby były wzorowane na modelach włoskich i perskich. Słynne są też porcelanowe miseczki z wizerunkami świętych. &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Skoro już zatrzymaliśmy się przed bramą miejską, to warto wspomnieć, że wewnątrz znajduje się ciekawa ekspozycja lokalnego muzeum archeologicznego. Najpiękniejszymi eksponatami są romańskie rzeźby tworzące niegdyś bestiariusz nieistniejącego już kościoła Zbawiciela. Można tam m.in. podziwiać chimerę z trzema głowami, jednorożca, fauna zajadającego się figami, bazyliszka, salamandrę, niedźwiedzia i dromadera. Dawne świadectwa podają, że kościół Zbawiciela położony był w miejscu, gdzie niegdyś znajdowały się podziemne groty. Warto pamiętać, że Nevers – podobnie jak Bourges – było siedzibą rozmaitych bractw, za których katolicką ortodoksję nie warto zastawiać ani guzika. Być może przechowały one tradycje dawnych wierzeń galijskich, których elementy fauniczne zostały przedstawione na zdobieniach świątyni. &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Jednak na tym nie kończy się opis religijnego dziedzictwa Nevers. To właśnie w tym mieście przebywała aż do swojej śmierci Bernadeta Soubirous – świadek objawień w Lourdes – i tu została pochowana. Jej nienaruszone ciało zostało ekshumowane i wystawione w kaplicy klasztoru Saint-Gildard tuż po kanonizacji. Pamiątki po zmarłej znajdują się pod opieką szarytek i są każdego roku odwiedzane przez licznych pielgrzymów. &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Lokalną ciekawostką jest postać cudownej papugi o ludzkiej głowie, którą miały kiedyś przechowywać zakonnice jednego z miejskich klasztorów. Zostały one uproszone przez wizytki z Nantes, aby im je przesłano dla rozrywki. Niestety portowe miasto źle wpłynęło na ptaka, który nauczył się tam najgorszych przekleństw. Zgorszona rada zgromadzenia potępiła satanicznego feniksa, skazała go na post i odesłała z powrotem do Nevers. Niedługo po powrocie zmarł on na niestrawność pozostawiając po sobie jedynie smętną zaśpiewkę.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Warto pozostać jeszcze chwilę w Nevers i odbyć spacer dwoma szlakami turystycznymi, które dla ułatwienia zostały na stałe oznaczone zielonymi i czerwonymi punkcikami na chodnikach oraz licznymi tablicami informacyjnymi. Do szczególnie uroczych miejsc należy wybrzeże Loary oraz park miejski pięknie wkomponowany w pozostałości murów obronnych. &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Następnym razem odwiedzimy pobliską La Charité-sur-Loire.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;Łukasz Maślanka&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Mon, 14 May 2012 08:50:04 +0200</pubDate>
			
			<guid>http://www.teologiapolityczna.pl/tajemnicza-francja-nevers/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Łukasz Maślanka: Sancerre</title>
			<link>http://www.teologiapolityczna.pl/ukasz-ma-lanka-sancerre/</link>
			<description>&lt;p&gt;&lt;img class=&quot;left&quot; src=&quot;http://www.teologiapolityczna.pl/cache/img/8437resizedimage557309-Sancerre.jpg&quot; width=&quot;557&quot; height=&quot;309&quot;/&gt;&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Jak wcześniej wspominałem, Berry jest regionem krajobrazowo dość monotonnym. Nie dotyczy to jednak północno-wschodniej części prowincji, urozmaiconej przez naturę łagodnymi, falistymi wzgórzami, które składają się na widok łudząco podobny do toskańskiego. Oprócz pejzażu,  punktem wspólnym tych dwóch ziem jest uprawa winorośli i renoma wspaniałego zagłębia winiarskiego. Sercem tej północno-wschodniej części Berry jest miasteczko Sancerre.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Nie dojedziemy tutaj pociągiem, z wielką trudnością załapiemy się na rzadki pekaes z Bourges. Żadnych kłopotów nie przedstawia za to wycieczka prywatnym samochodem lub rowerem: z Bourges drogą departamentalną D955 ok. 46 km. Sancerre położone jest na wysokości 310 m.n.p.m. Gmina znajduje się ok. dwóch kilometrów od lewego brzegu Loary w pobliżu miejsca, gdzie rzeka zmienia swój kierunek z południkowego na równoleżnikowy. &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Wioska powstała w okresie karolińskim poprzez zasiedlenie terenów wokół parafii Saint-Romble. Nazwa ukształtowała się z ludowej deformacji imienia domniemanego przez ludzi wczesnego średniowiecza świętego (Sacrum Caesaris - Saint-Cère – Sancerre). Intensywniejsza urbanizacja rozpoczęła się w wieku XII, kiedy to Szczepan z Szampanii wybudował na szczycie wzniesienia donżon feudalny wraz z okalającym wioskę obronnym obmurowaniem. Sancerre szybko zdobyło miano niezwyciężonego i stało się ważnym punktem strażniczym nad Loarą. W okresie reformacji osada przeszła czasowo na protestantyzm, ale Rewolucja Francuska została przywitana tutaj buntem, który znany jest jako „Mała Wandea”. Swego czasu mieszkał tutaj również i prowadził swoje liczne interesy znany nam już Jacques Coeur. Jego dom zachował się do dziś i uważa się go za najstarszą istniejącą kamienicę miasteczka (XIV wiek). &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Gród posiada doskonale zachowany średniowieczny układ urbanistyczny. Do najważniejszych jego zabytków należy niewątpliwie dzwonnica zwana też Wieżą św. Jana. Została zbudowana przez lokalnego architekta Guillaume'a Pellevoysina na początku XVI wieku. Pomieszczenia pierwszego piętra budynku były miejscem obrad rajców miejskich, zaś na parterze mieściła się kaplica. Wieża cudem ocalała po nakazanej przez generała la Châtre rozbiórce murów miejskich – skutku zdobycia miasta przez armię katolicką (1573). Jedynym śladem po zamku feudalnym jest tzw. Wieża Lenna (Tour des Fiefs) z XIV wieku. Do jej wybudowania doszło w czasie rozbudowy donżonu nakazanej przez hrabiego Sancerre, Jana III ok. roku 1350. Przypomina ona bardzo wieżę zamku w Mehun, którą mogliśmy podziwiać w czasie poprzedniej wycieczki.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Sancerre posiada również ważne zabytki sakralne. Zachowały się ślady po romańskim kościele Saint-Père la None z XII wieku (portal z nagim tympanonem oraz dwa kapitele, z których jeden, zbudowany w stylu korynckim,  ozdobiony jest motywami rolniczymi, zaś na drugim wyrzeźbiono ptaki). &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Miasteczko pozostaje jednak celem głównie wizyt gastronomicznych. Liczni przedsiębiorcy winiarscy oferują możliwość zwiedzania swoich winnic, zaś centrum historyczne pełne jest znakomitych restauracji. Jako pierwszy o winnicach Sancerre wspomniał św. Grzegorz z Tours w 582 roku. Ich rozkwit przypada na XII wiek, kiedy to przywilej uprawy winorośli uzyskali Augustianie z opactwa Saint-Satur, lokalny feudał oraz Benedyktyni. Wino tutejsze gości na wszystkich wielkich stołach schyłku wieków średnich. Kronikarz Guillaume le Breton i Henri d'Andely, truwer na dworze Filipa Augusta, plasowali je pośród najświetniejszych w całym Królestwie. Obecnie posiadają one znak jakości AOC (wino białe z winogron Sauvignon Blanc oraz czerwone i różowe z Pinot  Noir). Są to jedyne wina jakościowe w Berry. &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Ważnym specjałem z tych terenów jest także kozi ser Crottin de Chavignol (posiadający certyfikaty AOC oraz AOP). Jego wyrób sięga XVI wieku, zaś obszar pastwisk, z których mogą korzystać kozy dające nań mleko, wynosi 550 tys. hektarów na terenie departamentów Cher i La Nièvre. &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Więcej o Sancerre na &lt;a href=&quot;http://www.tourisme-sancerre.com/&quot;&gt;www.tourisme-sancerre.com&lt;/a&gt;. Opuszczamy już Berry. Następnym razem przedostaniemy się na prawy brzeg Loary i zwiedzimy Nevers – stolicę historycznej prowincji Nivernais oraz współczesnego departamentu La Nièvre – włoskie miasto w samym sercu Francji, którego najbardziej centralne miejsce nosi nazwę Placu Królowych Polski.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;Łukasz Maślanka&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 15 Feb 2012 11:04:14 +0100</pubDate>
			
			<guid>http://www.teologiapolityczna.pl/ukasz-ma-lanka-sancerre/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Mehun-sur-Yèvre</title>
			<link>http://www.teologiapolityczna.pl/tajemnicza-francja-mehun-sur-yevre/</link>
			<description>&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;img class=&quot;left&quot; src=&quot;http://www.teologiapolityczna.pl/cache/img/8253resizedimage565274-Mehun.jpg&quot; width=&quot;565&quot; height=&quot;274&quot;/&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;strong&gt;Joanna przybyła tutaj po koronacji Karola w Reims oraz po zdobyciu Orleanu&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Do Mehun-sur-Yèvre, położonego jakieś 20 km na północ od Bourges, łatwo dotrzeć zarówno autostradą (A71) jak i koleją (ekspres regionalny z Bourges, Orleanu lub Vierzon kursuje mniej więcej co godzinę). Ta niewielka miejscowość (ok. 7 tys. mieszkańców), która reklamuje się jako „miasto pośrodku wsi”, posiada niezwykle bogatą historię związaną z okresem Wojny Stuletniej i stanowi ważny etap na szlaku Joanny D'Arc.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Miasteczko, pobliski zamek i wiejska okolica tworzą jedną, nierozerwalną całość. Gród ten był miejscem przetwarzania i handlu płodami zrodzonymi przez tutejszą ziemię. Dzięki zapisom pałacowych kancelistów, jesteśmy w stanie lepiej określić polityczne dzieje całych okolic. Historię życia codziennego dawnych czasów znamy dzięki pracy archeologów.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Wbrew temu, co sądzi się powszechnie, kobiety nie były w średniowieczu wykluczane z dziedziczenia. Owszem, taka była praktyka domu królewskiego, podlegającego prawu salickiemu (w celu obrony Korony przed angielskimi pretensjami). Tymczasem domeną Mehun często zarządzały kobiety. Wnosiły ją w posagu coraz to innym wielkim rodom. Troską królewską było, aby ta położona w pobliżu „Wiernego Bourges” miejscowość nie dostała się w ręce Plantagenetów. Zabiegi te powiodły się: gdy w miasteczku nad rzeką Yèvre osiedlił się ród d'Artois, monarchia doprowadziła do konfiskaty jego mienia i wcielenia do własnej domeny. Wtedy też potwierdzono pradawne przywileje i przyznano Mehun status miasta królewskiego. Zaowocowało to burzliwym rozwojem manufaktur. Mieszczanie trudnili się wpierw tkactwem, lecz konkurencja sąsiadów była zbyt silna. Przekwalifikowano się na produkcję porcelany, ale i to rzemiosło przetrwało do naszych czasów jedynie jako tradycja&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;O zamku w Mehun wspominają po raz pierwszy kroniki z IX wieku. Wykopaliska archeologiczne potwierdzają te dane i ujawniają gospodarczo-obronno-administracyjny charakter kompleksu. Zachowany do dziś w formie trwałej ruiny okrągły donżon (koniec XII wieku) i fragmenty muru pozwalają prześledzić ewolucję architektoniczną. Istnieją również ślady pałacu mieszkalnego z przełomu XIV i XV wieku, którego właścicielem był Jean de Berry (na jego dworze powstała wspomniana w poprzednim felietonie księga godzin). Charakteryzują się pięknymi gotyckimi oknami oraz bogatymi zdobieniami ściennymi. Miejsce stało się ulubioną rezydencją króla Karola VII. To właśnie tutaj doszło do jego historycznego spotkania ze świętą z Domrémy, w trakcie którego wręczył jej patent szlachecki (Boże Narodzenie'1429). Joanna przybyła tutaj po koronacji Karola w Reims oraz po zdobyciu Orleanu. Znajdowała się wtedy u szczytu swojej sławy i uczestniczyła w Radzie Królewskiej. Miasto jest niezwykle dumne z faktu bycia zamieszkiwanym przez św. Joannę i wystawiło jej pomnik pośrodku placu zamkowego (XIX wiek). Statua została zabrana w trakcie okupacji niemieckiej i ponownie wystawiona po wojnie.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Po śmierci Karola zwołano do Mehun Stany Generalne, co uczyniło pałac świadkiem wytwornych przyjęć. Uczestniczyły w nich tak ważne dla Francji postaci jak królowe Maria Andegaweńska i Jolanta Aragońska czy słynna dwórka Agnès Sorel. Zamek stracił swój urok dla rodziny królewskiej w chwili zakończenia konfliktu z Anglikami, częściowego zjednoczenia kraju i stopniowego przenoszenia się ciężaru kulturowo-politycznego monarchii z Berry do Doliny Loary. Został mocno zniszczony przez uderzenie pioruna, zaś rewolucjoniści wystawili go na aukcję i sprzedali osobie, która uczyniła z niego kamieniołom. Wewnątrz donżonu urządzono obecnie Muzeum Karola VII. Zgromadzono w nim średniowieczne rękopisy, miniatury, rzeźby, porcelanę i broń, które przybliżają gościom realia tamtych czasów. Unikatem tutejszej kolekcji jest zbiór czternastowiecznych płytek podłogowych, których zdobienia oparte są na wzorach hispanoarabskich. Ze szczytu czterdziestometrowej wieży można podziwiać pofałdowane ukształtowanie terenu (trochę przypominające Lubelszczyznę, choć bezmiar powierzchni uprawnych każe myśleć raczej o amerykańskich preriach), a przy dobrej pogodzie wyraźnie rysuje się monumentalna sylwetka katedry w Bourges. Biuro inicjatyw turystycznych urządza wokół wieży jarmarki średniowieczne oraz koncerty muzyki dawnej.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Nie wolno opuścić Mehun bez odwiedzenia kolegiaty &lt;em&gt;Notre-Dame&lt;/em&gt;. Ten romański budynek (stanowiący kiedyś równocześnie mieszkanie dziewięciu kanoników) datuje się na XI wiek, zaś jego wieża jest dwa stulecia młodsza. W 1910 roku doszło tu do poważnego pożaru, po którym świątynię skrupulatnie odbudowano. Posiada ona prostą nawę nadającą całości wrażenie monumentalne. Sklepienie wyposażone jest w dyskretne zdobienia. Wokół niego powstał ambit z kilkoma bocznymi kapliczkami. Kolegiata oddzielała w średniowieczu dwie części miasteczka: wysoką (z aktualnym placem zamkowym) i niską (z dzielnicą rzemieślniczą). Portyk dzwonnicy posiada płaskorzeźbę Barnka Paschalnego z greckim krzyżem. Mehun jest jedną z pięciu miejscowości w Berry, których kościół posiada takie zdobienie. Wyposażenie pochodzi z różnych epok i jest dziełem pokoleń artystów regionalnych (począwszy od średniowiecznych anonimowych mistrzów aż doEmile'a Roberta – gwiazdy &lt;em&gt;art déco&lt;/em&gt;). Witraże są współczesne i przedstawiają między innymi Joannę d'Arc czy św. Maksymiliana Kolbe. &lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Niewiele śladów pozostało po dawnym obwarowaniu miasta. Najważniejszym jest wieża zegarowa z początku XIII wieku. W okresie swojego powstania była obiektem niezwykle nowoczesnym (uwzględniającym takie nowinki jak korytarze wewnętrzne, ułożenie stanowisk łuczniczych, czy wewnętrzne wyrzutnie kamienia). Mechanizm zegarowy z dzwonnicą został zamówiony przez Jean'a de Berry i pochodzi z XIV wieku.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Więcej o Mehun na: &lt;a href=&quot;http://www.ville-mehun-sur-yevre.fr/&quot;&gt;www.ville-mehun-sur-yevre.fr&lt;/a&gt;. Zwiedzanie prowincji Berry zakończymy w Sancerre.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;strong&gt;Przeczytaj poprzednie odcinki cyklu:&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://www.teologiapolityczna.pl/tajemnicza-francja/&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;Tajemnicza Francja&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 28 Dec 2011 09:16:52 +0100</pubDate>
			
			<guid>http://www.teologiapolityczna.pl/tajemnicza-francja-mehun-sur-yevre/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Bourges</title>
			<link>http://www.teologiapolityczna.pl/tajemnicza-francja-bourges/</link>
			<description>&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;img class=&quot;left&quot; src=&quot;http://www.teologiapolityczna.pl/cache/img/8140resizedimage561256-Bourges.JPG&quot; width=&quot;561&quot; height=&quot;256&quot;/&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;strong&gt;Bourges uważane było w okresie późnego średniowiecza i wczesnego renesansu za stolicę francuskiej alchemii - pisze w swoim felietonie Łukasz Maślanka&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Z Saint-Amand-Montrond łatwo dotrzeć pociągiem do Bourges, które jest jednocześnie prefekturą departamentu Cher i głównym miastem historycznej prowincji Berry. Ta ostatnia obejmowała jeszcze, oprócz Cher, terytorium położonego bardziej na zachód departamentu Indre (prefektura w Châteauroux). Spośród wszystkich regionów Francji, to właśnie Berry posiada najdłuższą tradycję zorganizowanego rolnictwa. Przed podbojem rzymskim ziemie te były zamieszkiwane przez szczep Galów biturygijskich. Sąsiadowali oni wtedy z Karnutami (północna część departamentu Cher) oraz, od strony Bourbonnais, z Eduami. Główną siedzibą plemienną był gród Avaricum – dzisiejsze Bourges. W czasach rzymskich tereny Berry zostały przyłączone do prowincji akwitańskiej i tak pozostało aż do rządów Pepina I, który podarował je jednemu ze swoich faworytów. Po Traktacie z Verdun, Berry staje się częścią królestwa Karola Łysego, a więc przyszłej Francji. Do domeny królewskiej Księstwo Berry zostaje przyłączone już ok. 1100 roku, zaś pełna integracja dokonuje się w czasach Filipa Augusta (pocz. XIII w.).  &lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Bourges to miasto średniej wielkości: liczy ok. 80 tys. mieszkańców i zajmuje trzecie miejsce pod tym względem w Regionie Centralnym (po Orleanie i Tours). Położone jest mniej więcej w połowie drogi pomiędzy Paryżem i Clermont-Ferrand (od obydwu tych miast dzieli je ok. 230  km. - podróż do stolicy pociągiem trwa ok. 1h45 minut). Zajmuje tereny o bagnistym podłożu, czego świadectwem są słynne &lt;em&gt;Marais de Bourges – &lt;/em&gt;dziś zagospodarowane na ogrody działkowe.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Już w czasach przedrzymskich pełniło ono, ze względu na swoje strategiczne położenie, ważną rolę handlową. To tutaj krzyżowały się szlaki kupieckie z Marsylii, Etrurii i Akwitanii. W czasie Wojny Galijskiej, Avaricum stało się celem długotrwałego oblężenia ze strony wojsk Cezara. Po podboju odbudowano je w stylu rzymskim. Do dziś zachowały się ślady murów obronnych z II wieku, które można oglądać podczas spaceru po starówce. O znaczeniu miasta niech świadczy fakt, że to właśnie tutaj w 313 roku zostało ustanowione pierwsze arcybiskupstwo w Galii. Podlegały mu diecezje w Albi, Cahors, Clermont, Mende, Puy-en-Velay, Rodez, Saint-Flour i Tulle. Z tego właśnie powodu arcybiskupowi Bourges do dzisiaj przysługuje honorowy tytuł Prymasa Akwitanii (o który niegdyś walczyła metropolia w Bordeaux). Ze względu na starszeństwo Bourges, jeszcze w XVII wieku Ludwik XIV pisał do papieża, aby zezwolił tutejszemu pasterzowi na posługiwanie się tytułem Prymasa Wszystkich Galii, co jednak nie zyskało uznania Rzymu i godność tę nosi do dziś  arcybiskup Lyonu.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Po okresie kryzysu wieków ciemnych, miasto zaczyna ponownie rozwijać się podczas renesansu karolińskiego. Wtedy powstaje pierwsza katedra, która jest w tej chwili kryptą obecnej, a także szpital i kilka innych kościołów. Jednakże prawdziwy złoty wiek miasta rozpoczyna się dopiero pod koniec wieku XII, gdy zapada decyzja o wzniesieniu nowej katedry w stylu gotyckim. Fakt ten miał znaczenie nie tylko religijne i kulturowe, ale także polityczne. Sąsiadujące z domenami angielskimi Berry mogło się pochwalić najbardziej wysuniętą na południe z wielkich katedr francuskich – widomym znakiem potęgi domu kapetyńskiego. Kiedy w XIV wieku Berry zostaje przekazane jako lenno Janowi z Berry, trzeciemu synowi króla Jana Dobrego, Bourges staje się centrum promieniowania bardzo wyrafinowanej kultury. Zbudowano wtedy w mieście imponujący Wielki Pałac wraz z &lt;em&gt;Sainte-Chapelle, &lt;/em&gt;prywatną kaplicą książęcą na wzór paryskiej. Niestety ślady po tych budynkach są mocno fragmentaryczne i zostały ostatecznie zabudowane w XIX wieku. Najwspanialszym zachowanym skarbem dworu Jana z Berry jest jednak Księga Godzin (&lt;em&gt;Les très riches heures du duc de Berry) &lt;/em&gt;wykonana przez braci Limbourg ok. roku 1410 i przechowywana do dziś w zbiorach biblioteki w Chantilly.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Innym znanym – choć mimowolnym – mieszkańcem Bourges był król Francji Karol VII. Marząc o odzyskaniu kontroli nad ziemiami zagarniętymi przez Anglików i ich sprzymierzeńców, starał się wspierać rozwój ekonomiczny miasta (chociażby poprzez fundację mennicy i sądu). Jeszcze lepiej zapamiętany został jego syn – Ludwik XI, który ufundował tutejszy uniwersytet. Uczelnia, słynąca z jednego z najlepszych wydziałów prawa w całej Francji (wykładał tu wielki Cujas, zaś nauki pobierał m.in Jan Kalwin), została zlikwidowana w okresie Rewolucji. Za panowania tego władcy do znaczenia na dworze doszedł syn handlarza płótnem, niejaki Jacques Coeur. Mianowany skarbnikiem królewskim, zdąży przed popadnięciem w niełaskę wybudować w centrum miasta przepyszną siedzibę, która do dziś stanowi jeden z najciekawszych przykładów świeckiej architektury gotyckiej we Francji.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Powolny spadek znaczenia miasta rozpoczął się wraz z wojnami religijnymi. Na wieść o Nocy Św. Bartłomieja doszło tutaj do rzezi protestantów. Odebranie Bourges uniwersytetu w okresie rewolucyjnym przesądziło o jego prowincjonalizacji. W czasie II wojny światowej miasto znalazło się pod okupacją niemiecką, która nie pozostawiła tutaj po sobie jakichś większych traum.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Zwiedzanie miasta należy naturalnie rozpocząć od katedry – jednej z największych i najpiękniejszych we Francji. Ta wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO budowla została zaprojektowana w sposób bardzo nietypowy, gdyż nie posiada transeptu. Wydaje się przez to dłuższa, a ulokowanie na niewielkim wzniesieniu (pozostałości po umocnieniach okresu galorzymskiego) potęguje tylko wrażenie monumentalizmu. Uwagę przyciągają świeżo odnowione płaskorzeźby portali. Składają się na nie wyobrażenia: Sądu Ostatecznego (portal główny – ok. 1240), św. Wilhelma (arcybiskupa w okresie rozpoczęcia budowy – XVI w.), Matki Boskiej (XVI w.), św. Szczepana (patrona świątyni) oraz św. Ursyna (założyciela tutejszej metropolii). Katedra posiada dwie wieże. Jedna z nich nazywana jest głuchą &lt;em&gt;(Tour sourde),&lt;/em&gt; gdyż nie miała nigdy dzwonów, zaś druga maślaną &lt;em&gt;(&lt;/em&gt;T&lt;em&gt;our de Beurre)&lt;/em&gt; – bo zbudowano ją ze środków pochodzących z opodatkowania tego produktu. Wewnątrz uderza ogromny rozmiar filarów podtrzymujących konstrukcję (konieczność ze względu na brak transeptu) oraz wspaniała kolekcja witraży z początku XIII wieku. Kontemplacja tych pięknych dzieł sztuki, przedstawiających przede wszystkim sceny biblijne oraz oraz te zaczerpnięte ze &lt;em&gt;Złotej Legendy&lt;/em&gt; Jacques'a de Voragine, uświadamiają jak wielka prawda tkwi w utartym twierdzeniu, że kościół średniowieczny miał być dla wiernych rodzajem książki. Na studiowaniu tej z Bourges można spędzić całe życie.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Warto jeszcze raz rzucić okiem na wspomniany już portal Sądu Ostatecznego. Wśród osób przeznaczonych do zbawienia znajduje się postać św. Ludwika w stroju tercjarza franciszkańskiego. Wyprzedza on mnicha opasanego sznurem z trzema węzłami. Ozdobą tej kompozycji jest także wizerunek Ewy kuszonej przez węża o psiej głowie. Wśród potępionych zauważamy przedstawienie kobiety w kotle, która jednocześnie karmi piersią ropuchę. Przechodząc do jednego z bocznych portali, nie do końca wiadomo, dlaczego figura Matki Boskiej znajduje się po lewicy Jezusa Chrystusa. Historia sztuki zna jeszcze tylko jeden taki przypadek – na południowym portalu katedry sztrasburskiej.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Jeżeli skusimy się na zwiedzenie krypty, przewodnik z pewnością zwróci naszą uwagę na żarty średniowiecznych rzemieślników, którzy w nierzucających się w oczy miejscach pozwolili sobie na wyrzeźbienie elementów obscenicznych. Te same podziemia zawierają kopię katafalku diuka Berry spoczywającego na podstawie przypominającej niedźwiedzia. To skojarzenie potwierdza dewiza diuka: &lt;em&gt;Oursine le temps viendra –&lt;/em&gt; czyli „nadejdzie czas niedźwiedzi” albo „nadejdzie czas Ursyna” - św. Ursyna.  Tympanon nad wejściem do zakrystii zawiera wizerunek herbu Jacques'a Coeura wraz z anagramem RG, prawdopodobnie oznaczającym &lt;em&gt;Royal Guerdon&lt;/em&gt;, co może świadczyć o szczególnych względach, jakich doświadczył na dworze królewskim. Dawniej, w okresie bożonarodzeniowym, katedra była miejscem odgrywania jasełek, w czasie których przedstawiano drogę Trzech Króli do Betlejem. Wskazywała ją im oczywiście Gwiazda Betlejemska – wprawiana w ruch za pomocą specjalnej instalacji na suficie nawy głównej.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Kolejnym &lt;em&gt;must see &lt;/em&gt;tego miasta jest wspomniany już wcześniej &lt;em&gt;Palais Jacques Coeur&lt;/em&gt;. Podobnie jak katedra, ta sporych rozmiarów miejska siedziba została ulokowana ok. 1450 roku na miejscu starożytnych murów obronnych. Zmiany wysokości wynikające z tego faktu zostały inteligentnie wykorzystane przez budowniczych do wybudowania wieży stanowiącej dominantę całego kompleksu. Przedstawiający formę nieregularnego kwadratu zespół otacza niewielki dziedziniec wewnętrzny. Zewnętrzne fasady posiadają bogate zdobienia przedstawiające najczęściej elementy herbu rodowego oraz królewskiego. Zamysł architektoniczny polegał na zapewnieniu mieszkańcom maksymalnego komfortu poprzez instalacje zapewniające sprawny obieg wody i ciepła do różnych części obiektu. W komnatach można zwiedzać ciekawą ekspozycję wyposażenia wewnętrznego: mebli, obrazów, gobelinów, ksiąg, narzędzi itd. Historycy sztuki określają styl, w jakim pałac zbudowano, na późnogotycki z elementami protorenesansowymi. Dawna legenda głosi, że z pałacu prowadzi podziemny korytarz do nawiedzonej &lt;em&gt;Tour de Birette &lt;/em&gt;(Wieży Wilkołaka)&lt;em&gt;, &lt;/em&gt;wznoszącej się po drodze z Bourges do Dun-sur-Auron.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Bourges uważane było w okresie późnego średniowiecza i wczesnego renesansu za stolicę francuskiej alchemii. O podobne praktyki oskarżany był m.in. sam Jacques Coeur. Potwierdzać to mogą dwie dewizy, którymi się posługiwał: &lt;em&gt;En close bouche n'entre mouche &lt;/em&gt;(Do zamkniętych ust nie wpada mucha) oraz &lt;em&gt;A vaillants coeur, rien d'impossible &lt;/em&gt;(Dla mężnego serca nie ma rzeczy niemożliwych). Pierwsza miała odwoływać się do hermetycznego ślubu milczenia, zaś druga świadczyć o odwadze. Wśród tajemniczych zdobień murów pałacu, można zauważyć wilka, symbole lunarne, dziewczynkę niosącą wazę (łuk nad wejściem na dziedziniec), trzy drzewa: pomarańczowe, daktylowe, figowe (fasada zachodnia) interpretowane jako symbole kamienia filozoficznego. W środku odnajdujemy jeszcze wyobrażenia dwóch jeleni zwróconych przeciwko sobie, symbol rtęci, wizerunek ukoronowanej, skrzydlatej kobiety wychodzącej z ogrodu pomiędzy dwoma sercami, nad którymi widnieją krzyże. Ma to symbolizować tajemniczy &lt;em&gt;Spiritus Mundi &lt;/em&gt;alchemików. &lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Pod koniec XV wieku ważną pozycję w tutejszym magistracie pełnili niejacy bracia Lallemant. Nie do końca wiadomo, czy tak brzmiało ich prawdziwe nazwisko, czy wołano tak na nich ze względu na ich niemieckie pochodzenie. Ok. roku 1500 wznieśli przy głównej ulicy starego miasta (&lt;em&gt;rue Bourbonnoux) &lt;/em&gt;piękny pałacyk w stylu wczesnego renesansu. Szczególny zachwyt budzą bogate dekoracje fasady, w których można się domyślać wpływów włoskich. Obecnie budynek jest siedzibą &lt;em&gt;Musée des Arts décoratifs&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Tematyka rzeźbień kasetonów kaplicy domowej wydaje się dość tajemnicza. Fulcanelli, w swoim znanym dziele &lt;em&gt;Tajemnice katedr&lt;/em&gt;, informuje, że są to arkana sztuki alchemicznej. Jakkolwiek byłoby naprawdę, to niewiele jest w Europie siedzib o tak zdumiewających dekoracjach ścienno-sufitowych (podobnych wpływów można doszukać się na niektórych budynkach Rouen czy Pragi).  Nic nie wskazuje na inspirację religijną, specjaliści uważali raczej, że ta domniemana kaplica pełniła raczej funkcję gabinetu kuriozów – miejsca, w którym bogaci mieszczanie okresu renesansu lubili przechowywać osobliwe i egzotyczne pamiątki. Wiadomo, że bracia Lallemant byli bibliofilami. Ich ojciec, Wilhelm, miał być nawet dostawcą książek króla Karola VI. Bracia prowadzili bardzo obfitą korespondencję – w tym z samym Leonardem da Vinci. Należeli do lokalnego stowarzyszenia rycerskiego: Okrągły Stół Bourges. Te wszystkie informacje są pomocne w interpretacji zdobień słynnych kasetonów. Można tam zobaczyć skrzydlate dzieci, przedmioty otoczone płomieniami i sceny makabryczne. Łatwiej wytłumaczyć przedstawienia różańców – były one symbolem wspomnianego bractwa. Spekuluje się, że wszystkie te kasetony miały stanowić alegoryczną wizję Zmartwychwstania przeznaczoną dla towarzyszy króla Artura, czyli uczniów Apostołów. W kaplicy znajduje się kredens, na którym widnieje zaszyfrowany napis: RESURREXI, będący chyba hasłem rozpoznawczym przynależności do tego bractwa kultywującego hermetyczną wizję chrześcijaństwa. To podejrzenie potwierdza analiza ilustracji na księdze godzin braci Lallemant.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;W czasie przechadzki po starym mieście (pięknie zachowane domy z muru pruskiego i liczne pałacyki z XV-XVIII wieku), warto zwrócić uwagę na późnogotycki kościół &lt;em&gt;Notre-Dame&lt;/em&gt;. Choć pierwszy budynek sakralny powstał tu już w XII wieku, to jednak strawił go pożar. Obecna konstrukcja posiada wydłużoną nawę i bardzo wysoką wieżę. Wewnątrz kryje się kilka skarbów sztuki regionalnej. Aspersorium w kształcie kwiatu lilii (XVI wiek) zawiera cytat z &lt;em&gt;Roman de la Rose&lt;/em&gt;: &lt;em&gt;Tout se passe et rian ne dure/Ne ferme chose tant soit dure 1507 &lt;/em&gt;(„Wszystko mija i nic nie trwa wiecznie, nawet najcięższa próba 1507”). Warto jeszcze rzucić okiem na romańsko-gotyckie kościoły &lt;em&gt;Saint-Pierre &lt;/em&gt;(XIII wiek) oraz &lt;em&gt;Saint-Bonnet &lt;/em&gt;(XIII-XVI wiek).&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;W miesiącach letnich lokalne biuro inicjatyw turystycznych organizuje wieczorne spacery, w trakcie których na terenie starego miasta zapala się specjalne niebieskie latarnie. Mają one wskazywać turystom kierunek zwiedzania i uwydatniać uroki architektoniczne. Dodatkowo, przy najsłynniejszych zabytkach urządza się pokazy „światło i dźwięk” przedstawiające skarby sztuki średniowiecznej i renesansowej.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Kolejnym punktem wartym odwiedzenia jest Mehun-sur-Yèvre. Więcej o Bourges na: &lt;a href=&quot;http://www.bourges-tourisme.com/&quot;&gt;www.bourges-tourisme.com&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt; Łukasz Maślanka&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://www.teologiapolityczna.pl/tajemnicza-francja/&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;Tajemnicza Francja&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt; &lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 14 Dec 2011 11:46:43 +0100</pubDate>
			
			<guid>http://www.teologiapolityczna.pl/tajemnicza-francja-bourges/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Moulins</title>
			<link>http://www.teologiapolityczna.pl/tajemnicza-francja-moulins/</link>
			<description>&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;img class=&quot;left&quot; src=&quot;http://www.teologiapolityczna.pl/cache/img/7920resizedimage537236-Moulins2.JPG&quot; width=&quot;537&quot; height=&quot;236&quot;/&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;strong&gt;To ciche i spokojne miasteczko znakomicie nadaje się do niespiesznych spacerów&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Jakieś 55 km na północ od Vichy (jadąc drogą N7) położona jest stolica prowincji Bourbonnais, historyczne Moulins. Podróżujących koleją informuję, że znajduje się ona na trasie ekspresów &lt;em&gt;Corail Téoz&lt;/em&gt; kursujących między Paryżem a Clermont. Od stolicy Francji miasto to dzieli 300  km, czyli, zwiedziwszy Riom i Vichy, oddaliliśmy się od centrum Owernii już spory kawałek drogi (ok. 130 km).&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Średniowieczne kroniki informują, że Moulins zostało założone przez tutejszego feudała o imieniu Archambault. Podobno, przebywając na polowaniu, znalazł tutaj schronienie u pewnej młynarki, prowadzącej swoją działalność nad rzeką Allier. Zakochał się w niej i postanowił zbudować myśliwski zameczek, wokół którego miała rozwinąć się cała osada. Wszystko to działo się pod koniec X wieku. Chwile prosperity nadeszły dużo później, przypadają bowiem na XIV-XVI stulecie. Rozwój kulturalny dokonał się dzięki parze książęcej – Piotra II i Anny de France, córki króla Ludwika XI. Lokalny dwór zapełnił się wtedy przedstawicielami różnych gałęzi sztuki i literatury.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;To ciche i spokojne miasteczko znakomicie nadaje się do niespiesznych spacerów, w czasie których można odkryć prawdziwe skarby architektury. Wkroczyliśmy już w bramy północnej Francji na tyle głęboko, że coraz częściej zauważamy sztachulcową obudowę  domów mieszczańskich. Przy &lt;em&gt;rue Michel-de-l'Hospital&lt;/em&gt; znajduje się kamienica uznawana za nawiedzoną. Podobno doszło tam do jakiś objawień na początku XX wieku. Przez długi czas pozostawała niezamieszkana.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Najważniejszym miejskim zabytkiem jest piętnastowieczna katedra w stylu gotyckim. Na tle niewielkich rozmiarów miejscowości prezentuje się dość okazale, ale warto wstąpić do środka, żeby odkryć jej najcenniejszy skarb: obraz przedstawiający wizerunek Matki Boskiej ze scen Apokalipsy w otoczeniu Piotra II i jego rodziny. Jest on dziełem lokalnego artysty, jednego z wielu, których przyciągnęła do Moulins twórcza atmosfera piętnastowiecznego dworu. Zainteresowani obyczajami na nim panującymi koniecznie muszą zwrócić uwagę na przedstawienia oryginalnych witraży katedralnych.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Inną charakterystyczną budowlą jest wieża zegarowa zwana &lt;em&gt;Jacquemart&lt;/em&gt;. Stanowi ona pozostałość po dawnych murach obronnych (XV wiek), zaś swoją obecną funkcję zaczęła pełnić ok. roku 1650. W czasie wojny została uszkodzona przez pożar, ale odbudowano ją niedługo po jej zakończeniu. Koniecznie trzeba zwrócić uwagę na inną średniowieczną wieżę, która jest śladem po burbońskim zamku obronnym. Niedaleko katedry mieści się pawilon Anny de France, ciekawy przykład dworskiej architektury renesansowej.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Jeżeli trafiliśmy na dzień targowy, należy odnaleźć obwoźnego piekarza i zakupić u niego pyszną &lt;em&gt;Coquille Saint-Jacques &lt;/em&gt;(Muszlę Św. Jakuba). Jest to francuska słona bułeczka z nadzieniem krewetkowym. Po posiłku możemy jeszcze rzucić okiem na XIX wieczne kamienice oraz kryty budynek targowy z XVII wieku. W 1665 roku miał w nim miejsce wielki pożar. Ogień jednak cudownie ustąpił po tym, jak mieszkańcy wystawili figurę Czarnej Madonny z XII stulecia. Legenda głosi, że modliła się przed nią św. Joanna d'Arc w czasie swojego pobytu w mieście, który przypadł na rok 1429.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Więcej o Moulins i okolicach na: &lt;a href=&quot;http://www.moulins-tourisme.com/&quot;&gt;www.moulins-tourisme.com&lt;/a&gt;. Za tydzień zwiedzimy Saint-Amand-Montrond.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;em&gt;Łukasz Maślanka&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://www.teologiapolityczna.pl/tajemnicza-francja/&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt; Tajemnicza Francja&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 27 Oct 2011 09:54:08 +0200</pubDate>
			
			<guid>http://www.teologiapolityczna.pl/tajemnicza-francja-moulins/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Vichy</title>
			<link>http://www.teologiapolityczna.pl/tajemnicza-francja-vichy/</link>
			<description>&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;img class=&quot;left&quot; src=&quot;http://www.teologiapolityczna.pl/cache/img/7889resizedimage545246-vichy.jpg&quot; width=&quot;545&quot; height=&quot;246&quot;/&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;strong&gt;Prawdziwa moda na Vichy rozpoczęła się wtedy, gdy z kuracji zaczął korzystać Napoleon III&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Opuszczamy Riom i kierujemy się dalej na północ. Po przebyciu kilkudziesięciu kilometrów znajdziemy się w departamencie Allier. Obecnie mieści się on w administracyjnych granicach Owernii, lecz historycznie, razem z południową częścią departamentu Cher, tworzył odrębną prowincję: Bourbonnais. Pierwszym znanym feudałem był Adhémar, który w X wieku nabył zamek w miejscowości Bourbon (obecnie Bourbon-l'Archambault). Od tej właśnie nazwy wywodzi się jeden z istotnych we francuskiej historii rodów. Jego głównej odnogi nie należy jednak mieszać z Burbonami kapetyńskimi (rodziną królewską, pochodzącą od Roberta, hrabiego Clermont). Burbonowie z Moulins (stolicy regionu) osiągnęli na dworze paryskim godność konstabli i w zasadzie wymarli w XVI wieku. Wtedy to właśnie ich posiadłości zostały włączone do domeny królewskiej. Jest to teren graniczny pod względem kulturowym, gdyż południowa jego część (z miastem Montluçon) przynależy do świata &lt;em&gt;langue d'oc&lt;/em&gt;, podczas gdy północna (z miastem Saint-Amand-Montrond) już do świata &lt;em&gt;langue d'oïl&lt;/em&gt;. W czasie Rewolucji Francuskiej prowincja padła ofiarą nowego porządku administracyjnego i nie została uwzględniona przy podziale na departamenty (większą część umieszczono w Allier ze stolicą w Moulins, mniejszą w Cher, ze stolicą w Bourges). Tę niedelikatność powtórzyła dodatkowo reforma z lat 70-80 XX wieku : departament Allier umieszczono w Owernii, zaś Cher w Regionie Centralnym (&lt;em&gt;Centre&lt;/em&gt;). Przez Saint-Amand przebiegała też w czasie wojny granica pomiędzy strefą okupowaną a państwem Vichy (na rzece Cher). Te wszystkie okoliczności nie przeszkodziły jednak mieszkańcom w zachowaniu poczucia tożsamości regionalnej i Bourbonnais istnieje nadal na mapach turystycznych.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;My jednak udamy się dzisiaj do miasta, które, pomimo długiej historii, powszechnie znane stało się dopiero w II połowie XIX wieku, pod rządami Napoleona III. Osada na miejscu dzisiejszego Vichy powstała już w czasach galijskich. Cezar odnotował tu postój swoich wojsk, które miały jako pierwsze skorzystać z dobrodziejstw wód termalnych. To naturalne bogactwo stanie się napędem rozwojowym osady w okresie &lt;em&gt;Pax Romana&lt;/em&gt;. Jego szczyt przypada na panowanie Dioklecjana. Wtedy to pojawia się po raz pierwszy nazwa &lt;em&gt;Vipiacus &lt;/em&gt;(czyli posiadłośc rolna niejakiego Vipiusa). Historia średniowieczna pozostawiła wioskę bez większych wspomnień poza faktem fundacji klasztoru Celestynów, zamieszkiwanego przez 12 mnichów. W okresie nowożytnym osadę spopularyzowała, jako pierwsza, nieoceniona pani de Sévigné, która w swoich listach do córki emocjonowała się dobrodziejskim wpływem tutejszych wód na sprawność jej palców. W połowie XVIII wieku goszczą tu córki Ludwika XV, którym miejsce wydaje się niezbyt atrakcyjne ze względu na bagnistość terenu. Ostatni przedrewolucyjny król Francji nakazał rozbudowanie term, co stało się w 1787 roku.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Prawdziwa moda na Vichy rozpoczęła się wtedy, gdy z kuracji zaczął korzystać Napoleon III (w latach 1861-66). Osada szybko zamieniła się w miasto  i przeżyła okres burzliwego rozwoju. Przejawiał się on między innymi w wytyczeniu głównych osi komunikacyjnych oraz budowie wzdłuż nich eleganckich kamienic w stylu haussmannowskiego Paryża. Na szczególną uwagę zwraca architektura tonącego w zieleni dworca kolejowego, jednego z ładniejszych we Francji. Vichy pozostawało modne również w okresie III Republiki – głównym osiągnięciem &lt;em&gt;Belle Epoque &lt;/em&gt;jest budynek Opery. W czasie II wojny światowej zależne od Niemiec władze francuskie nie mogły przebywać w Paryżu, gdyż stolica znajdowała się pod bezpośrednią okupacją. Po początkowym pobycie w Clermont, zdecydowano się na przeniesienie wszystkich urzędów centralnych właśnie do Vichy ze względu na dogodne warunki lokalowe, nowoczesną infrastrukturę, centralne położenie i niezbyt dużą ilość mieszkańców. Zamierzano stworzyć tutaj atmosferę biurokratycznego centrum odgrodzonego od burzliwych nastrojów społecznych. Było to tym łatwiejsze, że, z przyczyn naturalnych, Vichy było i jest jednym z najbogatszych miast Francji. Po wojnie władze starannie zatarły ślady niechlubnej stołeczności i z przewodników trzeba się dowiadywać, gdzie mieściły się poszczególne ośrodki administracyjne. Słynne posiedzenie parlamentu, które oddało władzę marszałkowi Pétain miało miejsce w Operze, w dniach 9-10 lipca 1940 roku. &lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Po wojnie miasto nigdy nie odzyskało swojej dawnej popularności. Dzisiaj cieszy się renomą głównie wśród osób starszych i bardzo dobrze sytuowanych, które nie mają ochoty ani na chodzenie po górach ani na wypoczynek na Riwierze. Podstawową formą działalności biznesowej, prócz hotelarstwa, pozostaje produkcja kosmetyków. Zabytki architektury miejskiej można zasadniczo podzielić na trzy rodzaje : te powstałe przed Napoleonem III, te, które zbudowano w czasie rządów Cesarza oraz po nich, i to, co zbudowano po II wojnie światowej.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Do pierwszych należy klasztor Celestynów z XV wieku (którego ruiny umiejscowione są w dzisiejszym Parc des Célestins) oraz pałacyk &lt;em&gt;Castel Franc &lt;/em&gt;z XVI wieku (fasada neogotycka z lat 80. XIX stulecia) przy &lt;em&gt;Boulevard de Kennedy&lt;/em&gt;.  Najstarszym zachowanym budynkiem sakralnym jest kościół św. Błażeja (&lt;em&gt;Eglise Saint-Blaise) &lt;/em&gt;w stylu pierwotnie romańskim. W okresie renesansu połączono go z kaplicą zamkową, a w XIX wieku dobudowano neoklasyscystyczny portal. Oprócz tego zachowało się kilka kamienic z XVII wieku, wśród nich &lt;em&gt;Pavillon Sévigné&lt;/em&gt;, który zamieszkiwała słynna memuarzystka.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Wśród konstrukcji, którym asumpt dał Napoleon III trzeba koniecznie wymienić kościół parafialny Ludwika Świętego z 1864 roku. Został on zbudowany w stylu wzorowanym na romanizmie burgundzkim. Inną ważną inwestycją był Cesarski Park Zdrojowy, otaczający wytworny budynek kasyna. W tym duchu Vichy rozbudowywało się aż do wybuchu II wojny światowej. Jej koniec przyniósł ze sobą nową, zdemokratyzowaną architekturę. Powstały nowe osiedla mieszkań socjalnych, dokonano zmian w aranżacji placów, przestrzeni ogrodowych i handlowych tak, aby stały się dostępne dla wszystkich mieszkańców i turystów.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Nietrudno się domyślić, że miasto, którego wielka historia jest tak niedługa, nie obfituje w legendy i dawne podania. Ciekawą historię przynosi jednak kronika kryminalna z 1929 roku. Vichy, jako letnisko elit III Republiki, było zaopatrzone w pewną ilość zakładów o nienajlepszej renomie. Jednym z nich, położonym przy &lt;em&gt;avenue des Célestins&lt;/em&gt;, kierowała siedemdziesięciosiedmioletnia postać o przydomku &lt;em&gt;Saute-au-Blé&lt;/em&gt; (Naciągaczka)&lt;em&gt;, &lt;/em&gt;naprawdę nazywająca się Marie Bellot. Do morderstwa doszło w Wielki Piątek, zaś ciało stręczycielki odnaleziono dopiero nazajutrz rano. Policja była w trudnej sytuacji, gdyż rzetelne przeprowadzenie śledztwa wymagało przesłuchania wielu osób powiązanych z polityką i finansjerą. Toteż sporą ulgę sprawiło władzom śledczym odnalezienie zakrwawionej koszuli w mieszkaniu kelnera pobliskiej kawiarni, stałego bywalca przybytku Marie Bellot. W trakcie postępowania sądowego Roger-Charles Fleury tłumaczył, że był świadkiem bójki denatki z niezidentyfikowanym mężczyzną. W wyniku interwencji został ogłuszony i zraniony. Gdy się ocknął, postanowił uciec w obawie przed posądzeniem go o zbrodnię. Proces poszlakowy nie przyniósł żadnych mocnych dowodów przeciwko niemu, jednak, ze względu na fakt, iż wcześniej był już karany, uznano go za winnego i wymierzono minimalną sankcję 5 lat więzienia.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Za tydzień odwiedzimy Moulins-sur-Allier.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt; &lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 14 Sep 2011 11:20:16 +0200</pubDate>
			
			<guid>http://www.teologiapolityczna.pl/tajemnicza-francja-vichy/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Tajemnicza Francja: Riom</title>
			<link>http://www.teologiapolityczna.pl/tajemnicza-francja-riom/</link>
			<description>&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;img class=&quot;left&quot; src=&quot;http://www.teologiapolityczna.pl/cache/img/7859resizedimage567255-riomnotredammeslajd.JPG&quot; width=&quot;539&quot; height=&quot;250&quot;/&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;strong&gt;Kiedy w 1127 roku doszło do oblężenia miasta przez hrabiego Owernii Wilhelma VI, obrońcy wynieśli na mury obronne relikwiarz ze szczątkami patrona&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Położone jakieś 15 km na północ od Clermont, niespełna dwudziestotysięczne miasto Riom było aż do Rewolucji administracyjną stolicą Owernii. Do dziś ta senna miejscowość zachowała jeden tylko atrybut niegdysiejszej stołeczności – nadal pozostaje siedzibą Sądu Apelacyjnego. Łatwo tu dojechać koleją zarówno z Paryża jak i z Clermont, gdyż leży na trasie głównej magistrali. Podobnie żadnych problemów nie przedstawia podróż samochodowa (A71).&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Osadnictwo na terenie miasta sięga czasów galorzymskich. Miejce nosiło wtedy nazwę &lt;em&gt;Ricomagus&lt;/em&gt;, co oznacza „bogaty rynek”. W okolicach X wieku ufundowana została kolegiata &lt;em&gt;Saint-Amable&lt;/em&gt;, która pozostaje do dziś symbolem Riom i jednym z najciekawszych obiektów sakralnych we Francji. Kiedy w 1127 roku doszło do oblężenia miasta przez hrabiego Owernii Wilhelma VI, obrońcy wynieśli na mury obronne relikwiarz ze szczątkami patrona. Ogień, który napastnicy wzniecili, aby zdobyć miasto, obrócił  się przeciwko nim samym. Pierwszy budynek kultowy powstał już w V wieku, o czym świadczy chrzcielnica datująca się na ten okres. Stylistyka gmachu jest romańsko-gotycka, zaś materiałem konstrukcyjnym był kamień wulkaniczny z Volvic. Jego użytkowanie rozpoczęto dopiero w XIII wieku, toteż romańskie elementy świątyni należy uznać za późne. Kolegiata ucierpiała w czasie Rewolucji i poddano ją rekonstrukcji począwszy od połowy XIX wieku.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Innym istotnym zabytkiem sakralnym miasta jest kościół &lt;em&gt;Notre-Dame-du-Marthuret&lt;/em&gt;. Zbudowany na początku XIV wieku jest kolegiatą o pojedynczej nawie i najbardziej wysuniętym na północ przykładem gotyku langwedockiego. Wewnątrz znajduje się statua Madonny, która ocalała z pożogi rewolucyjnej dzięki zaangażowaniu cechu rzeźników. W czasie procesji z okazji Wniebowzięcia wynoszona jest ona z kościoła przez 15 mężczyzn (&lt;em&gt;brayauds) &lt;/em&gt;ubranych w białe kamizelki i czarne dwurożne czapki. Figura ta jest otoczona kultem, gdyż mieszkańcy wierzą (wierzyli), że zostali dzięki niej ocaleni od epidemii dżumy w XVII wieku. Przez całe stulecia pochodowi w dniu 15 sierpnia towarzyszyło spalanie woskowego wieńca o wadze 22 funtów i łącznym obwodzie 250 metrów. Pamiątką tamtej tradycji jest wieniec z kwiatów, który nosi się w tym dniu do dziś.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Do siedziby Sądu Apelacyjnego (znanego ze słynnego procesu, wytoczonego w 1942 roku, przywódcom III Republiki przez władze kolaboracyjne) przylega &lt;em&gt;Sainte-Chapelle,&lt;/em&gt; perła XIV-to wiecznej architektury gotyckiej, wzorowana na paryskiej. Stanowiła ona niegdyś element rezydencji królewskiej, gdyż Riom było miastem, które miało gościć monarchę w czasie jego pobytu w Owernii. Dzisiaj &lt;em&gt;Sainte-Chapelle&lt;/em&gt; jest własnością Ministerstwa Sprawiedliwości.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Warto poświęcić jeszcze godzinę na spokojny spacer uliczkami miasta i pooglądać malownicze kamieniczki, ciekawy renesansowy ratusz oraz wieżę zegarową (dawną dzwonnicę) z XIII wieku. Za tydzień udamy się do Vichy. &lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;em&gt; &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;em&gt;Łukasz Maślanka&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;em&gt; &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://www.teologiapolityczna.pl/tajemnicza-francja/&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;Tajemnicza Francja&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 02 Sep 2011 11:55:43 +0200</pubDate>
			
			<guid>http://www.teologiapolityczna.pl/tajemnicza-francja-riom/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Clermont-Ferrand</title>
			<link>http://www.teologiapolityczna.pl/tajemnicza-francja-clermont-ferrand/</link>
			<description>&lt;p&gt;&lt;img class=&quot;left&quot; src=&quot;http://www.teologiapolityczna.pl/cache/img/7843resizedimage558291-ClermontvudeMontjuzet.JPG&quot; width=&quot;558&quot; height=&quot;291&quot;/&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Widzimy erodowane przez tysiąclecia zaokrąglone wzgórza pochodzenia wulkanicznego, skromne wioski z domami zbudowanymi w sposób na tyle solidny, aby móc stawić czoła klimatowi, a także wspaniałe kościoły i zamki z szarego, pięknego, ale nigdy smutnego kamienia. Znaleźliśmy się w samym środku Francji.  Wywodzący się z Owernii (fr. &lt;em&gt;Auvergne&lt;/em&gt;) pisarz Alexandre Vialatte (1901-1971) tymi słowy opisywał swoją małą ojczyznę:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;„Malowaliśmy ją wszyscy w naszych zeszytach do geografii brązową kredką, która miała oznaczać góry. Z językami na wierzchu gryzmoliliśmy: Masyw Centralny. Umieszczaliśmy ją w środku Francji, niczym ptasią łapkę, która miała za zadanie przytrzymywać mocno cały kraj przy ziemi. Piętką były wzniesienia Gévaudan, zaś trzy pazurki, łączące się w pobliżu źródeł Loary i Allier, to masywy Vivarais, Velay i Margeride. Dodawaliśmy im rozmaite wydłużenia, bifurkacje, zwężenia i rozgwieżdżenia w kierunku zachodnim. Następnie dwukrotnie pogrubialiśmy rozmiary tych pazurków, niczym litery reklamowego szyldu, za pomocą całej serii wzniesień bocznych. Kredkami koloru ultramaryny rysowaliśmy Allier i Loarę, siostry-bliźniaczki najpierw ze sobą splecione, a następnie stanowczo rozdzielane przez góry Forez i Livradois. Naostrzonym ołówkiem typu &lt;em&gt;sergent-major &lt;/em&gt;albo &lt;em&gt;baïonnette &lt;/em&gt;wyznaczaliśmy trzy punkty, które przebijały papier: Vichy na północy, Clermont-Ferrand i Aurillac.”&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W Owernii wszystko się zaczęło. Stąd rozciągała się zwierzchność nad plemionami galijskimi. Cezar podaje, że, w sto lat przed bitwą pod Gergowią, Cymbrowie najechali ten kraj. Galowie zabarykadowali się w miejscach umocnionych i obronili, posuwając się aż do ludożerstwa gdy skończyły się zapasy.  Łatwo zauważyć, że słynny owerniacki upór ma bardzo stare korzenie. Inną cechą tego ludu jest tajemniczość i oszczędność w mowie. Do dziś nie wiadomo gdzie naprawdę mieściły się słynne pola bitwy pod Gergowią i Alezją, nieznane nam jest pochodzenie Wercyngetoryksa. Gdy już Rzymianie wdarli się na te tereny, Owerniacy szybko przejęli najwspanialsze osiągnięcia kultury łacińskiej. Region stał się ośrodkiem wysoko rozwiniętego życia wiejskiego. Produkowana tutaj porcelana była importowana do najodleglejszych części Imperium, zaś wody już wtedy słynęły ze swych zdrowotnych właściwości. Kiedy Cesarstwo upada, Owernia pozostaje wierna Rzymowi dzięki chrystianizacji. Stąd wywodzą się Austremoine, pierwszy ewangelizator, oraz św. Grzegorz z Tours (urodzony w Riom).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Intensywny rozwój Owernii przypada na okres renesansu karolińskiego, jednak dopiero XI stulecie przynosi prawdziwy rozkwit. To wtedy powstają najwspanialsze skarby romańskiej architektury sakralnej w całej Francji: Orcival, Issoire, le Port, Saint-Nectaire itd. Ta rustykalna, prosta architektura doskonale komponuje się w tamtejszym pejzażu i emanuje elegancją. Urban II miał ogłosić początek krucjat w Puy, jednak z braku zaplecza lokalowego czyni to w Clermont, które na dobre zyska miano regionalnej stolicy. Koniec średniowiecza i początek dążeń absolutystycznych francuskich monarchów prowincjonalizuje ten zakątek Francji, jednak i wtedy przychodzą na świat w Owernii ludzie nieprzeciętni, czego przykładem jest postać Błażeja Pascala.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Clermont-Ferrand (140 tys. mieszkańców) nie jest miastem smutnym, mimo że jego starówka i główne zabytki zostały zbudowane z czarnej skały lawowej. Choć uprzemysłowione dopiero na początku XX stulecia (m.in. zakłady Michelina), od zawsze było miejscem spotkań Owerniaków, którzy przybywali tu z nizin i z gór. Dla kuracjuszy stanowiło zawsze ważny etap w podróży do pobliskich miejscowości uzdrowiskowych. Składa się właściwie z dwóch ośrodków miejskich (Clermont i Montferrand), które zostały połączone w XVII wieku. Do Clermont łatwo dostać się z paryskiego &lt;em&gt;Gare de Lyon&lt;/em&gt; (430 km). Nie ukończono jeszcze budowy linii kolejowej wysokiej prędkości, ale pociągi &lt;em&gt;Corail Téoz &lt;/em&gt;docierają tu w 3,5 godziny ok. 5-8 razy dziennie. Dojazd samochodem jest bardzo prosty –  ze stolicy należy jechać autostradą A71  lub A77. Z południa kraju dotrzeć tu koleją jest nieco trudniej, ale istnieje regularne połączenie z Nîmes.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Katedra w Clermont należy do najpiękniejszych i najciekawszych we Francji. Wyróżnia się swoją czarną figurą i elegancją strzelistego gotyku. Jej budowa rozpoczęła się w połowie XIII wieku na miejscu dawnego kościoła. Prace zakończono dopiero w stuleciu XIX z inicjatywy znanego nam już Viollet-le-Duca.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Bardziej nawet znanym od katedry zabytkiem miasta jest romańska bazylika Notre-Dame-du-Port. Zbudowano ją w pierwszej połowie XII wieku z białej arkozy. Nawa, pokryta gładkim sklepieniem kolebkowym, otoczona jest półokrągłym rzędem kolumn. W środku znajduje się wiele bardzo cennych rzeźb, np. Matka Boska Karmiąca (&lt;em&gt;Vierge allaitant&lt;/em&gt;) z końca XIV wieku oraz Objawienie Filipowi z Szampanii. Osobliwością jednego z kapitelów podtrzymujących apsydę jest płaskorzeźba sceny Grzechu Pierworodnego. Rolę rajskiego drzewa gra tutaj krzew winny z kapuścianymi liśćmi. Po innej stronie kapitelu widzimy anioła ciągnącego za brodę Adama. W czasie przechadzki po starówce warto zwrócić uwagę na dom pod numerem 19 przy&lt;em&gt; rue Languedoc. &lt;/em&gt;Nadproże wspierane jest przez dwa słupy, na których wyrzeźbiono małpy przebrane w egipskie płaszcze obrzędowe. Nie do końca wiadomo jaki miał być sens tych przedstawień.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gdy już zwiedziliśmy Clermont (mapy wraz z trasami turystycznymi do odebrania w &lt;em&gt;Office de Tourisme&lt;/em&gt;), warto przejechać się tramwajem do zabytkowego centrum Montferrand, które współtworzy współczesną metropolię. Miasto zostało założone w XII wieku przez hrabiów Owernii w odległości 4  km od ówczesnego Clermont. Zachowało całkowicie średniowieczny plan urbanistyczny, inspirowany architekturą &lt;em&gt;bastides,&lt;/em&gt; czyli miasteczek obronnych południowej Francji. Montferrand nabiera charakteru ośrodka ściśle handlowego i doskonale prosperuje aż do XVII stulecia, kiedy to edyktem królewskim połączono obydwa ośrodki. Zanim do tego doszło, bogaci mieszczanie pobudowali piękne kamienice, które można podziwiać do dziś. Warto zwrócić uwagę na Dom Adama i Ewy (&lt;em&gt;rue Kléber&lt;/em&gt;) z XV wieku. Zdobienia fasady przedstawiają pierwszych ludzi przedzielonych przez drzewo wiadomości dobrego i złego. Wokół drzewa wije się wąż. Skała, z której wyrasta roślina, jest hermetycznym symbolem alchemicznym i oznacza chaos. To z niego miały powstać wszelkie byty; nadaje mu się też charakter pierwotnej substancji, matki wszystkich metali.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Clermont-Ferrand położone jest w kotlinie, lecz szczególną uwagę każdego zwraca wyróżniający się wysokością &lt;em&gt;le Puy de Dôme&lt;/em&gt; (1465 m.n.p.m.). Znajduje się ok. 15 km od miasta. Ten dawny wulkan w starożytności pełnił cele religijne. Pliniusz Starszy wspomina, że na szczycie góry znajdowała się świątynia z monumentalnym posągiem Merkurego autorstwa greckiego rzeźbiarza Zenodora (I w. po Chrystusie), ale nie zachowały się żadne ślady tej budowli. W 1648 roku &lt;em&gt;Puy de Dôme&lt;/em&gt; posłużył Pascalowi do przeprowadzenia eksperymentu mającego na celu sfalsyfikowanie artystotelesowskiej teorii o &lt;em&gt;horror vacui&lt;/em&gt;. Obecnie zaś góra jest miejscem spacerów i punktem widokowym. W 1862 roku zamierzano obudzić wygasły krater na cześć goszczącego w mieście Napoleona III. Umieszczono na szczycie ogromne ilości fajerwerków, lecz zdołano uzyskać jedynie efekt dymny.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Centralne położenie, relatywnie niska wysokość, uzdrowiskowe właściwości klimatu. Wszystkie te cechy sprawiają, że region Masywu Centralnego kojarzy mi się z Górami Świętokrzyskimi, zaś Clermont z Kielcami. Jest jeszcze jedna przyczyna. Stare podania przekazują, że na szczycie &lt;em&gt;Puy de Dôme&lt;/em&gt; odbywały się sabaty czarownic. W 1594 roku została spalona na stosie niejaka Bosdeau, wiedźma z sąsiedniego Limuzynatu. W przedśmiertnych zeznaniach zostawiła relację odbywających się na górze przerażających obrzędów satanistycznych, wyprawianych przez czarownice z całego regionu, a nawet z Langwedocji. Do dziś miejscowi górale powtarzają, że w każdą rocznicę tych wydarzeń wschodzące słońce wykonuje dziwne drgania, zaś oczom wędrowców ukazuje się ogromna kura na trzech łapach.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Więcej informacji o Clermont-Ferrand na &lt;a href=&quot;http://www.clermont-fd.com/&quot;&gt;www.clermont-fd.com&lt;/a&gt;. Za tydzień udamy się do pobliskiego Riom.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 24 Aug 2011 09:23:09 +0200</pubDate>
			
			<guid>http://www.teologiapolityczna.pl/tajemnicza-francja-clermont-ferrand/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title> W głąb Pirenejów cz. 3</title>
			<link>http://www.teologiapolityczna.pl/tajemnicza-francja-w-g-b-pirenejow-cz-3/</link>
			<description>&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;img class=&quot;left&quot; src=&quot;http://www.teologiapolityczna.pl/cache/img/7819resizedimage550217-lourdes.JPG&quot; width=&quot;550&quot; height=&quot;217&quot;/&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;strong&gt;Okolice Lourdes posiadają bardzo długą tradycję peregrynacji&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Jeżeli podczas ostatniej wycieczki postanowiliśmy skorzystać z trasy pociągu żółtego i znaleźliśmy się na powrót w Villefranche, to należy kontynuować podróż koleją do Perpignan. Stamtąd łatwo złapiemy przesiadkę do Tuluzy. Na dworcu w Tuluzie wsiadamy do pociągu udającego się w kierunku Bordeaux lub któregoś z miast wybrzeża atlantyckiego (Hendaye, Biarritz, Bayonne itd.) aby zakończyć podróż w Lourdes.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Lourdes to niewielkie miasto (16 tys. mieszkańców) położone w sercu departamentu Wysokich Pirenejów (&lt;em&gt;Hautes-Pyrénées&lt;/em&gt;), którego stolicą jest Tarbes. Jest dobrze skomunikowane zarówno z Paryżem jak i z pozostałymi ośrodkami regionalnymi. Stanowi cel pielgrzymek milionów katolików przybywających prosić o wstawiennictwo Maryję, która ukazała się sto lat wcześniej czternastoletniej Bernadette Soubirous. Objawienia miały miejsce w grocie Massabielle, nad rzeką, w miejscu, na którym następnie zbudowano bazylikę wraz z kompleksem pielgrzymkowym.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Władze miasta w porozumieniu z Kościołem dokładają starań, aby przepływ pielgrzymów przez Lourdes był maksymalnie komfortowy i bezproblemowy. Zabudowa centrum ma charakter przede wszystkim hotelowy i nie budzi zachwytu. Polskiego turystę, który podczas zwiedzania Francji zdążył odpocząć już od nachalnej pstrokacizny szyldów, kiczowatości blokowisk i wszechobecnej prowizorki, niemile zaskakuje wygląd tego słynnego miasteczka. Osłodę stanowią przepiękne górskie krajobrazy (w pobliżu &lt;em&gt;Pic du Midi de Bigorre&lt;/em&gt;, szczyt o wysokości 2877 m.n.p.m z kolejką linową i tarasem widokowym oraz &lt;em&gt;Pont d'Espagne &lt;/em&gt;położony na terenie Pirenejskiego Parku Narodowego). Ciekawym kontrapunktem jest także górująca nad miastem sylwetka fortecy o historii sięgającej czasów karolińskich. Wewnątrz znajduje się interesująca wystawa sztuki i przedmiotów użytkowych regionu Béarn. Secesyjne plakaty uświadamiają, że Lourdes było miejscowością uzdrowiskową zanim stało się celem pielgrzymek. Uśmiech budzą afisze zachęcające do odbycia (zaledwie!) 16 godzinnej podróży kolejowej z Paryża w czasach gdy pociągi TGV łączą Lourdes ze stolicą w pięć i pół godziny (850 km). &lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Neogotycko-baśniowa architektura sanktuarium nie budzi entuzjazmu, ale też nie przeraża. Strzeliste wieże ciekawie komponują się z górzystym terenem. Zagospodarowanie okolicznych wzniesień jest bardzo dobre i stwarza szerokie możliwości odbycia spokojnych spacerów, modlitw i medytacji pomimo ciągłego napływu podróżnych. Na tle miasta zabudowanego w stylu hiszpańskich kurortów lat 60. ocena terenu sanktuarium wypada pozytywnie tym bardziej, że władze zadbały, aby strefa handlu kończyła się dostatecznie daleko.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Okolice Lourdes posiadają bardzo długą tradycję peregrynacji. Czasopismo &lt;em&gt;Sanctuaires et Pèlerinages &lt;/em&gt;wspomina, że oddalone o 15 km Bétharram jest miejscem kultu maryjnego już od XIV wieku. W okresie schyłku średniowiecza stanowiło drugą albo trzecią destynację tego rodzaju pielgrzymek w królestwie. Statua Matki Boskiej została ukryta w Hiszpanii w czasie wojen religijnych i tam miała doprowadzić do wielu uzdrowień (80 przypadków w pierwszej połowie XVII wieku). Gdy znajdujący się w Bétharram krzyż powalił huragan, pięciu wieśniaków było świadkami tego, jak sam się podniósł w nimbie wielkiej jasności. Wśród pielgrzymów do tego miejsca byli także rodzice Bernadette Soubirous. Również ona sama miała odwiedzić sanktuarium niedługo przed swoimi wizjami. Gdy one nastąpiły, spotkały się ze sceptycyzmem władz kościelnych. Do zmiany ich stanowiska doprowadził przełożony klasztoru w Bétharram.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Z Lourdes kierujemy się dalej w kierunku Atlantyku. Z całą pewnością godne zwiedzenia jest miasto Pau (stolica departamentu &lt;em&gt;Pyrénées-Atlantiques&lt;/em&gt; stanowiącego już część Akwitanii) , ale ja nie zdążyłem tego uczynić, toteż nie będę się na jego temat wymądrzał. W Pau przesiadłem się do spalinowej kolejki podążającej do miejscowości Oloron-Sainte-Marie.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Położone w sercu tzw. Piemontu Olorońskiego miasteczko jest historyczną perełką. Pierwsze kroki należy skierować do biura turystycznego, gdzie zostaniemy zaobrączkowani (2,50€ od łebka). Elektroniczne bransoletki pozwolą na wysłuchanie komentarza historycznego wydobywającego się z zabawnych tub umieszczonych w różnych częściach starego Oloron (wielojęzyczne i dostępne w wersji dziennej lub nocnej).&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Teren starego miasta składa się z trzech dzielnic. Obszar katedralny stanowił w starożytności miejsce osadnictwa celto-iberyjskiego (&lt;em&gt;Iluro&lt;/em&gt;). Wykopaliska archeologiczne przyniosły bogate żniwo i pozwoliły odkryć interesujące okazy numizmatyczne, ceramiczne, sarkofagi starochrześcijańskie oraz merowińskie, biżuterię itd. W XIII wieku gród biskupi był oddzielony od reszty Oloron a nawet z nim rywalizował. Zwierzchnictwo nad nim sprawowali aż do Rewolucji biskupi miejsca. Ich dziełem stały się budynki kurii, klasztoru urszulanek i seminarium duchownego. Katedra w stylu romańsko-gotyckim została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Zbudowano ją dzięki łupom, jakie z wypraw krzyżowych przywiózł wicehrabia Gaston IV.  Romański portal z XII wieku jest dziełem dwóch artystów, których dokonania możemy dziś podziwiać po obu stronach Pirenejów. Pierwszy z nich wyrzeźbił Zdjęcie z Krzyża, drugi przygotowanie tradycyjnej uczty. Na portalu można wyróżnić dania typowe dla regionu Béarn.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Dzielnica Świętego Krzyża (&lt;em&gt;Quartier Sainte-Croix&lt;/em&gt;) prezentuje typową zabudowę miasta kupieckiego. Stanowiła ważny etap na drodze do Santiago de Compostela jak również istotny punkt na szlaku handlowym do Aragonii. Koniecznie trzeba zobaczyć ratusz, dom seneszala i budynki z muru pruskiego. W dalszych stuleciach średniowieczne ramy miasta przestały wystarczać, co doprowadziło do rozszerzenia planu urbanizacyjnego i rozbudowę Dzielnicy Matki Bożej (&lt;em&gt;Quartier Notre-Dame&lt;/em&gt;).&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Jak każde stare miasto, także Oloron posiada tajemnice związane z nazewnictwem poszczególnych miejsc. Znajdujące się niedaleko ratusza Schody Zazdrośnika (&lt;em&gt;l'Escalier du Jaloux&lt;/em&gt;) wskazują na fakt, iż dawniej w tym miejscu istniały ogrody warzywne. Zazdrosny mąż pilnował z pobliskiego okna swoją małżonkę, która udawała się do pracy. Inne miejsce – &lt;em&gt;Relais du Bastet&lt;/em&gt; – pochodzi od imienia pielgrzyma, który wdał się w dyskusję na temat istnienia czarownic. Uparcie zaprzeczał aż znużony kłótnią udał się do schroniska (&lt;em&gt;le relais&lt;/em&gt;). W nocy obudził się pośrodku śnieżnej nawałnicy. Zobaczył, że jego pokój nie miał dachu. Odnaleziono go rano we własnym łóżku, trzęsącego się zimna, mimo rozgrzanego pieca.  Dreszcze ustąpiły dopiero po trzech dniach, gdy udało mu się przejść przełęcz Somport (przez którą przejdziemy i my). Opowiedział wtedy spotkanemu księdzu, że wiedźmy z Oloron-Sainte-Marie są najgorsze ze wszystkich.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Zwiedziwszy Oloron, udajmy się pod granicę hiszpańską, która będzie dobrym miejscem do zakończenia naszej pirenejskiej podróży. Gdybyśmy byli tu kilkadziesiąt lat temu, moglibyśmy wsiąść do pociągu udającego się do miejscowości Canfranc, Jaca albo nawet do samej Saragossy. Ta piękna, górska linia kolejowa z długim tunelem pod przełęczą Somport była jednak zbyt droga w utrzymaniu, toteż zmuszeni jesteśmy pokonać tę trasę autobusem SNCF. Przejechanie Somportu w połowie lutego na zawsze utrwaliło we mnie obraz Hiszpanii jako kraju przykrytego śnieżnymi zaspami. Zawierucha trwała także w Canfranc, malutkiej wiosce, zaopatrzonej w ogromny dworzec kolejowy w stylu secesyjnym, który, podobnie jak budynki w Portbou, Latour-de-Carol i w Irun obsługiwały intensywny ruch pasażerski w dawnych czasach. Canfranc pełni dziś funkcję miejscowości narciarskiej i pierwszego hiszpańskiego przystanku na aragońskim szlaku do Santiago (dla tych, którzy nie zaczynają w Roncevaux). Zainteresowani dziejami wojny domowej i okresu dyktatury znajdą w Canfranc wiele legend dotyczących przerzutu ochotników dla walczącej Republiki oraz pozostałości potężnych umocnień i korytarzy podziemnych, które były tutaj budowane w latach 40. i 50. Zarówno od granicy jak i z miasteczka łatwo dostać się autobusem do pięknej miejscowości Jaca, w której warto zwiedzić romańską katedrę (portal tego samego autora, co w Oloron), stare miasto oraz twierdzę z okresu panowania arabskiego. W Jace łatwo o autobus do Saragossy (Hiszpania posiada lepiej rozwinięty transport autokarowy niż kolejowy).&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Zainteresowani odwiedzonymi dziś miejscami znajdą więcej informacji na: &lt;a href=&quot;http://www.lourdes-infotourisme.com/&quot;&gt;www.lourdes-infotourisme.com&lt;/a&gt;, &lt;a href=&quot;http://www.tourisme-oloron.com/&quot;&gt;www.tourisme-oloron.com&lt;/a&gt;, &lt;a href=&quot;http://www.canfranc.es/turismo&quot;&gt;www.canfranc.es/turismo&lt;/a&gt; oraz &lt;a href=&quot;http://www.jaca.es/turismo&quot;&gt;www.jaca.es/turismo&lt;/a&gt;. Opuszczamy już definitywnie region Pirenejów i udajemy się daleko na północny wschód, aż do Owernii. Za tydzień zwiedzimy Clermont-Ferrand i Riom. &lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 12 Aug 2011 09:50:43 +0200</pubDate>
			
			<guid>http://www.teologiapolityczna.pl/tajemnicza-francja-w-g-b-pirenejow-cz-3/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>W głąb Pirenejów cz. 2</title>
			<link>http://www.teologiapolityczna.pl/tajemnicza-francja-w-g-b-pirenejow-cz-2/</link>
			<description>&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;img class=&quot;left&quot; src=&quot;http://www.teologiapolityczna.pl/cache/img/7795resizedimage600365-ChateaudeMontsegur.jpg&quot; width=&quot;546&quot; height=&quot;332&quot;/&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;strong&gt;Montségur uważano za miejsce przechowywania Świętego Graala&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Do Montségur (117 mieszkańców, oks. &lt;em&gt;Mont Segur&lt;/em&gt;) w zasadzie nie da się dojechać żadnym środkiem transportu publicznego. Podobno kursuje tam od czasu do czasu jakiś autobus, ale zdali już chyba maturę ostatni matuzalemowie, którzy byli nim dowożeni do szkoły, bo na oczy go nie widziałem. Jadąc samochodem z Foix (ok. 30 km), należy kierować się drogami D117 i D9 w kierunku Perpignan.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Pomimo niewielkich rozmiarów osady, Montségur jest powszechnie znane na całym świecie jako twierdza, którą uczestnicy krucjaty przeciwko Albigensom zdobyli najpóźniej. Wyznawcy sekty dzielili się na &lt;em&gt;doskonałych &lt;/em&gt;i &lt;em&gt;wierzących&lt;/em&gt;. Tylko ci pierwsi byli zobowiązani do przestrzegania niezwykle restrykcyjnych przepisów ascetycznych, cieszyli się również wielkim szacunkiem wśród współwyznawców. &lt;em&gt;Doskonałym &lt;/em&gt;można było zostać po otrzymaniu sakramentu zwanego &lt;em&gt;Consolamentum&lt;/em&gt;. Większość &lt;em&gt;wierzących &lt;/em&gt;przyjmowała go dopiero na łożu śmierci. Ten podział jest dość typowy dla wszystkich sekt gnostyckich – wiele wieków przed albigensami &lt;em&gt;wierzącym &lt;/em&gt;manichejczykiem był św. Augustyn.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Otóż Montségur stało się schronieniem tych wszystkich &lt;em&gt;doskonałych&lt;/em&gt;, których nie dosięgły macki krzyżowców. Twierdza była jedną z najpotężniejszych budowli obronnych XIII-wiecznej Langwedocji. Zbudowana na skale (1200 m n.p.m.), stanowi dominantę nad położoną na obniżeniu wioską. Fortyfikacji dokonał na prośbę Katarów miejscowy feudał, Raymond de Péreille w pierwszej połowie XIII wieku. Ciągle trwają tam prace wykopaliskowe, które pozwalają na zrekonstruowanie codziennego życia mieszkańców. Zainteresowani ich efektami, mogą odwiedzić lokalne muzeum archeologiczne, w którym wystawia się również świadectwa przedhistorycznej przeszłości wioski.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;W 1243 roku, w wyniku synodu w Béziers, została podjęta decyzja o zdobyciu twierdzy. Doszło do tego 16 marca 1244 roku. Spośród pojmanych heretyków, 205 zostało spalonych na ogromnym zbiorowym stosie. Ziemię Montségur włączono do domeny królewskiej, zamek zaś odbudowano dla garnizonu. I to właśnie trwałą ruinę tej budowli można dziś oglądać. Składa się z masywnego donżonu, obszernego podwórza, muru obronnego oraz ścian byłych pomieszczeń mieszkalno-gospodarczych. W pobliżu zamku mieści się &lt;em&gt;Prat del Crémats &lt;/em&gt;(Łąka Spalonych), gdzie Stowarzyszenie Pamięci i Studiów Katarskich (SSEC) umieściło stelę z napisem: &lt;em&gt;Als cathars, als martirs del pur amor crestian. 16 mars 1244. &lt;/em&gt;(„Katarom, męczennikom czystej miłości chrześcijańskiej, 16 marca 1244 roku”). Naukowcy podchodzą jednak sceptycznie do nazwy tego miejsca: egzekucja odbyła się raczej na wzgórzu, ponad miejscem, gdzie mieści się dziś parking, idąc w kierunku Montferrier.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Istnieje całe mnóstwo ezoterycznych legend dotyczących Montségur. Uważało się je ze miejsce przechowywania Świętego Graala. Katarzy mieli znajdować się w posiadaniu pewnych informacji, stanowiących elementy wiedzy graalicznej. Podobno wraz z &lt;em&gt;doskonałymi&lt;/em&gt;, do zamku przetransportowano ogromny skarb, który został z niego zabrany w nocy poprzedzającej zdobycie twierdzy. Mit przetrwał bardzo długo – w 1933 roku Montségur stało się celem ekspedycji naukowej zorganizowanej przez Heinricha Himmlera. Inna tajemnica dotyczy kultów solarnych, których wzgórze miało być miejscem. Podejrzenia te potęguje architektura zamku: w czasie przesilenia letniego słońce oświetla mury twierdzy w taki sposób, że jego promienie przechodzą przez wszystkie cztery otwory dla łuczników, jakie posiada donżon.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Spędzanie czasu na wzgórzu zamkowym w czasie burzy nie jest dobrym pomysłem. Jeżeli jednak starczy nam odwagi, możliwe, iż spotkamy miejscową Białą Damę. Jest nią Esclarmonde, córka Raymonda de Péreille. Jej symbolem zaś ma być błyskawica. Z dala wydaje się tańczyć w rytm wiatru, jednak gdy podejść bliżej, okazuje się, że wydaje z siebie jęki i narzekania. Opłakuje ofiary pamiętnego oblężenia. Gdy pogoda się poprawia, znika. Mieszkańcy Montségur zżyli się ze swoim upiorem i nadają mu właściwości opiekuńcze.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Montségur jest także punktem, w którym rozpoczyna się &lt;em&gt;le Chemin des Bons Hommes &lt;/em&gt;(Szlak Katarów). Liczy on sobie 229 km i prowadzi do miejscowości Berga w Hiszpanii. W swej części francuskiej przechodzi przez Comus, Montaillou, Chioula, Orgeix, Orlu, Roc de la Pera, Merens les Vals, Bésines i L'Hospitalet-près-l'Andorre. Został wyznaczony na podstawie dokumentów Inkwizycji, która starała się wyłapywać umykających do Aragonii heretyków. Warto ten szlak przemierzyć (samochodem, rowerem, pieszo...), gdyż stanowi on okazję do odkrycia miejsc nieznanych a zadziwiających pięknem górskiego krajobrazu (szczególnie porywającego w departamencie Ariège) i langwedockiej architektury romańskiej. Dodatkowe informacje na: &lt;a href=&quot;http://www.chemindesbonshommes.com/&quot;&gt;www.chemindesbonshommes.com&lt;/a&gt;. Gdy znuży nas już trochę wędrówka, warto zatrzymać się w którymś z kurortów pirenejskich. Najsłynniejszym w tych okolicach jest chyba Ax-les-Thermes (oks. &lt;em&gt;Acqs&lt;/em&gt;).&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Jeżeli w planach mamy przedostanie się do Hiszpanii, a nie dysponujemy samochodem, to można pojechać pociągiem aż do miejscowości L'Hospitalet-près-l'Andorre i tam przesiąść się do autobusu jadącego do stolicy Księstwa Andory, Andorre-la-Vieille (katal. &lt;em&gt;Andorra la Vella&lt;/em&gt;). Autobus kursuje tylko raz dziennie – wczesnym rankiem, bezpośrednio po przyjeździe nocnego pociągu z Paryża – toteż możliwe, że będziemy musieli spędzić noc w L'Hospitalet (niedrogie schronisko górskie w wiosce), ale zrekompensują  nam te dodatkowe koszty majestatyczne krajobrazy. W samym Księstwie nie ma zbyt dużo do zwiedzania, nie licząc kilku kościółków romańskich, które jednak przerobiono w duchu nowoczesnym. Dziwne to zjawisko jest bardzo typowe dla Półwyspu Iberyjskiego i budzi we mnie podobne uczucia, co barokizowanie polskiej, średniowiecznej architektury sakralnej.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;W Andorze możemy wsiąść do innego autobusu, który zawiezie nas do miejscowości La Seu d'Urgell, położonej już w Hiszpanii, a ściślej mówiąc w Katalonii. Siedziba biskupa, będącego wraz z Prezydentem Republiki Francuskiej współsuwerenem Andory, szczyci się piękną katedrą romańską i historyczną zabudową. Z La Seu d'Urgell proponuję udać się (niezmiennie autobusem) do miasteczka Puigcerdà, stanowiącego ważne centrum regionu geograficznego Cerdagne (katal. &lt;em&gt;Cerdanya&lt;/em&gt;), o którym już kiedyś wspominałem. Trasa pozwala na podziwianie pięknych widoków. Jeżeli podróżujemy zimą, zauważymy sporą różnicę nasłonecznienia, która przemawia na korzyść hiszpańskiej części Pirenejów. Kiedy już nacieszymy się plenerowym położeniem Puigcerdà i narobimy zdjęć, możemy wsiąść do hiszpańskiego pociągu: albo w kierunku Barcelony, albo z powrotem do Francji.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Jeżeli życzymy sobie wrócić do Francji, hiszpański pociąg dowiezie nas do granicznej stacji Latour-de-Carol – Enveitg. Zważywszy na mierne rozmiary obydwu miejscowości, wielkie zdziwienie turystów budzi gigantyczny dworzec kolejowy w stylu &lt;em&gt;Art Nouveau&lt;/em&gt;. Otóż w złotych czasach kolei żelaznej stacja była ważnym punktem granicznym dla ruchu turystycznego pomiędzy Hiszpanią i Francją. Z podobnym rozmachem zbudowano zresztą dworzec w Portbou, na granicy Côte Vermeille i Costa Brava, oraz w Canfranc, który oddziela region Béarn od Aragonii. Wszystkie trzy giga-stacje popadają niestety w częściową ruinę, albo w najlepszym wypadku są bardzo zaniedbane (chlubnymi wyjątkami są tutaj terminale w Hendaye i w Irun, pomiędzy Krajem Basków a departamentem Pyrénées-Atlantiques) Dla osób emocjonalnie związanych z hiszpańską wojną domową, będą się one kojarzyły także z tłumami uchodźców, którzy przez nie przeszli, uciekając przed reżimem Franco.  Dekadencja nie przeszkadza tym przybytkom ciągle nosić dumnych nazw: &lt;em&gt;Estación Internacional&lt;/em&gt;, albo &lt;em&gt;Gare Internationale&lt;/em&gt;, co nieuchronnie przywodzi na myśl wytworność turystyki uzdrowiskowej w stylu Międzynarodowego Sanatorium &lt;em&gt;Berghof&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Z Latour możemy udać się bezpośrednio do Tuluzy lub Paryża, możemy jednak również wsiąść do zabytkowego Żółtego Pociągu (&lt;em&gt;le Train Jaune), &lt;/em&gt;który bez pośpiechu i nie bez wstrząsów, zawiezie nas do znanej już miejscowości Villefranche-de-Conflent. Ta przebiegająca przez całą francuską Cerdagne trasa widokowa, obejmuje także stację Bolquère-Eyne, która jest najwyżej położonym dworcem SNCF (Francuskich Kolei Państwowych – 1592 m n.p.m.).&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Nie muszę oczywiście dodawać, że mniej wygodniccy ode mnie mogą sobie podobne wycieczki urządzić pieszo lub na rowerze. Pomocą jest strona internetowa (&lt;a href=&quot;http://www.randonnees-ariege.com/&quot;&gt;www.randonnees-ariege.com&lt;/a&gt;). W celu lepszego zorganizowania sobie pobytu w Ariège, należy też zajrzeć do Departamentalnego Komitetu Turystyki: &lt;a href=&quot;http://www.ariegepyrenees.com/&quot;&gt;www.ariegepyrenees.com&lt;/a&gt;. Za trzy tygodnie odwiedzimy Lourdes, a następnie udamy się po raz trzeci i ostatni w głąb Pirenejów. Poprzez historyczną krainę Béarn dotrzemy do Canfranc – miejscowości stanowiącej jeden z punktów startowych szlaku aragońskiego do Santiago de Compostela.   &lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 26 Jul 2011 09:40:18 +0200</pubDate>
			
			<guid>http://www.teologiapolityczna.pl/tajemnicza-francja-w-g-b-pirenejow-cz-2/</guid>
		</item>
		

	</channel>
</rss>
