Wojsko nie od parady [TPCT nr 72]

Teologia Polityczna Co Tydzień [72]: Wojsko nie od parady
Autor grafiki Michał Strachowski

Jak duży potencjał wspólnototwórczy drzemie w wojsku?

„Rzeczą żołnierza jest stworzyć dla ojczyzny piorun, co błyska, a gdy trzeba – uderzy” – miał powiedzieć Józef Piłsudski. Ważna to rzecz, gdy chce się mieć nowoczesne wojsko, które nie będzie jedynie od parady. Jednak rzecz sięga jeszcze głębiej. Bo przecież aforyzmy o Wojsku Polskim można by cytować bez końca, przechodząc przez kolejne epoki, zmieniając ich autorów. Piosenki żołnierskie, wiersze to wszystko znają w Polsce dzieci od najmłodszych lat. „Pierwsza Brygada”, „Czerwone Maki” czy nieco pokryte już patyną strofy „O mój rozmarynie” – stanowią kolejne elementy wielkiej opowieści związanej z polskim orężem. Jak to się stało, że my jako wspólnota polityczna od najdawniejszych lat nosimy buławy w plecakach i czekamy na pospolite ruszenie, gdy ojczyzna wezwie? Dlaczego tkwi w nas tak silny sentyment do armii, munduru, honorów, salutów?

Wojsko ma swoją hierarchię i strukturę – jest poukładane i zsubordynowane. Dlatego pewnie też stanowi kręgosłup każdego państwa. W Polsce jego rola jest jeszcze większa – to ono od zawsze stanowiło dla naszej wspólnoty politycznej wzorzec zachowań i cnót, które należą do najważniejszych z punktu widzenia całego społeczeństwa. Polski żołnierz stał się ikoną wolności, niezłomności i trwania państwa – a gdy Polski nie było – to powstaniec uosabiał jej majestat. Dość powiedzieć, że niezależnie od warstwy społecznej, stanu pochodzenia – służba wojskowa dla Polaka to powód do dumy, a losy elity związane są w naszym kraju nieodłącznie z mundurem. Wydarzenia, które stanowią o losie naszej wspólnoty zarówno w jej radosnym i jak i tragicznym wymiarze są splecione z wojskiem do tego stopnia, że nie podobna ich rozwikłać najbardziej precyzyjnym skalpelem nowoczesności.

Etos polskiego oręża stanowi nieodłączną cechę naszej samodefnicji. Żyjemy w perspektywie kolejnych pokoleń, które poprzez służbę wojskową, walkę o państwo, wolność, suwerenność – formowały duszę polską. Wielkie zwycięskie bitwy stoczone pod Grunwaldem, Wiedniem czy Warszawą, czy też powstania, które splotły nasz los z walką o wartości i przede wszystkim wolność – wpisały w nas niezwykły szacunek do wojska. Co ważne, pomimo długiego trwania komunistycznej smuty, w której armia nieraz stawała przeciw narodowi i braku pełnego jej przekształcenia już w dobie transformacji, Wojsko Polskie cieszy się jednym z największych współczynników zaufania społecznego. To dowód, że mundur stanowi dla nas punkt odniesienia, ideał, którego niepodobna podważyć.

A zatem wiara w nasze wojsko to kapitał do budowy jedności naszej wspólnoty politycznej. Swego czasu Prezydent Lech Kaczyński, który postanowił przywrócić zwyczaj wielkiej defilady w Święto Wojska Polskiego, doskonale wyczuł konsolidujący potencjał tego wydarzenia. A przecież 15 sierpnia to także data, w której możemy oddać hołd żołnierzom, którzy obronili młodą Rzeczpospolitą przed nawałą barbarii ze wschodu. Moment niezwykłego zwycięstwa, którego skutków niepodobna opisać! Przecież, gdyby Tuchaczewski i Budionny przeszli Wisłę, zostałaby napisana zupełnie inna historia już nie tylko Polski, ale i Europy. To wielki temat, który rozproszony i przyćmiony został w naszej świadomości przez dramat września i jego konsekwencji. Jednak, powrócenie do tej daty w jej niezwykłej podwójnej symbolice (przecież to Święto Wniebowzięcia Maryi!), unaocznia charakter naszej wspólnoty. Tu nie ma powodów do samobiczowania – lecz wręcz odwrotnie – z tego święta bije radość i duma z osiągnięć polskiego oręża.

Dziś wszyscy mamy świadomość, że nasze wojsko musi stać się armią liczącą się na arenie międzynarodowej. Geopolityczne ruchy tektoniczne, które odczuwane są już u naszych sąsiadów, ale także pewna skłonność do odtworzenia koncertu mocarstw, sprawia, że musimy na powrót myśleć o naszych Siłach Zbrojnych, w kategoriach przywołanego wyżej Marszałka. A skoro tak, to wojsko musi być wyjęte z agendy sporów partyjnych i międzypartyjnych, tak, aby jedność zbudowana wokół niego stanowiła jego dodatkowy atut.

Dlatego w najbliższym numerze w centrum uwagi chcemy postawić kwestie wojska jako mitu, pytania o jego siłę dzisiaj we współczesnej Polsce, a także jego niezwykły potencjał wspólnototwórczy i dzisiejszy charakter.

Jan Czerniecki
Redaktor naczelny

Prof. Romuald Szeremietiew: Polacy z sympatią odnoszą się do Wojska Polskiego

Roman Polko: Armia musi mieć kontakt ze społeczeństwem

Artur Dubiel: Służba wartościom – Wojsko Polskie dziś

Przemysław Mrówka: „Twierdzą będzie każdy próg” czyli o Obronie Terytorialnej

Paweł Rzewuski: Cóż po wojsku

Józef Piłsudski: Przemówienie wygłoszone z okazji powołania POW do WP

Piotr Skarga – nauki o wojsku i stanie żołnierskim

Jacek Kloczkowski: Polscy konserwatyści wobec tradycji insurekcyjnej

Pozostałe artykuły

Honorowymi Darczyńcami Teologii Politycznej Co Tydzień są: Adam Gładzik, Adam Ferdynand Lausch-Hołubowicz, Renata i Andrzej Mierzwa, Wojciech Piasecki oraz Darczyńca Anonimowy.

Zostań współwydawcą Teologii Politycznej. Przekaż darowiznę.

Wpłać darowiznę
50 zł
Wpłać darowiznę
100 zł
Wpłać darowiznę
200 zł
Wpłać darowiznę

Newsletter

Jeśli chcesz otrzymywać informacje o nowościach, aktualnych promocjach
oraz inne istotne wiadomości z życia Teologii Politycznej - dodaj swój adres e-mail.