Ks. prof. Franciszek Longchamps de Berier: Współczesne chrześcijaństwo wobec kary śmierci

longchamps4

Chrześcijanie powinni w strukturach demokratycznych starać się o zniesienie kary śmierci, przekonując argumentami na pluralistycznym forum polityki danego kraju oraz uczestnicząc w głosowaniach. Tam, gdzie nie uczestniczą w podejmowaniu decyzji, będą się starać wskazywać racje, przemawiające za zniesieniem lub choćby ograniczeniem stosowania kary śmierci – mówi ks. prof. Franciszek Longchamps de Berier w wywiadzie udzielonym „Teologii Politycznej Co Tydzień”: „Kara (nie)ostateczna?”.

Bartłomiej Kabat, Adrian Walczuk (Teologia Polityczna): Jak powszechnie wiadomo, nauczanie Kościoła katolickiego w sprawie kary śmierci przeszło historyczną ewolucję. W tym kontekście chcielibyśmy zapytać - czym generalnie charakteryzowało się podejście chrześcijan do tego problemu w okresie starożytnym?

ks. prof. Franciszek Longchamps de Bérier (WPiA UJ, znawca prawa rzymskiego): W starożytności stosowanie kary śmierci nie rodziło kontrowersji. Można wręcz mówić o naturalnym jej akceptowaniu. Prawda, że nie raz bardzo różniły się sposoby jej wykonywania. Natomiast przedmiotem naszych zainteresowań naukowych bywają aspekty religijne oraz filozoficzne, a także funkcje polityczne lub społeczne kary śmierci w antyku – przecież nie tylko rzymskim. Chrześcijanie pierwszych wieków byli ludźmi swej epoki. Zawsze jesteśmy ludźmi czasów, w których żyjemy. Toteż ocen należy dokonywać w ich pełnym kontekście, nie zaś anachronicznie.

Czy prawo rzymskie miało wpływ na kształt katolickiej nauki o karze głównej?

Odkupienie się dokonało, gdy na Jezusie Chrystusie wykonano w sposób kwalifikowany – wyjątkowo okrutny – karę śmierci. Wszyscy Apostołowie z wyjątkiem św. Jana zaświadczyli utratą życia o prawdziwości orędzia, że Mistrz z Nazaretu jest prawdziwym Bogiem. Męczenników nie brakowało w żadnym chrześcijańskim pokoleniu. Nie mało jest ich dzisiaj; może nawet znacznie więcej niż kiedyś. Wielu, bardzo wielu poszło na śmierć skazanych w majestacie prawa za to, Kogo wyznawali, za kogo się uważali i jak żyli. Tak było i na początku, czyli w czasach pryncypatu to znaczy w pierwszych trzech wiekach ery chrześcijańskiej, tak bywa niestety i dzisiaj. W dominacie zaostrzono sankcje karne, czego wyrazem stał się między innymi powrót do kary śmierci jako podstawowej z kar. Pamiętajmy, że dominat przyjęliśmy datować, poczynając od cesarza Dioklecjana, a więc jeszcze przed ogłoszeniem tolerancji dla chrześcijan i na długo przed przyjęciem chrześcijaństwa jako religii własnej przez cesarstwo rzymskie. Trudno się dziwić, że również chrześcijańskie państwo karę tę stosowało – w drastycznych przypadkach także wobec heretyków. W tym przypadku nie tyle za same przekonania, co za ich głoszenie lub praktykowanie czy goszczenie u siebie zakazanych zgromadzeń.

Z perspektywy nowego nauczania Kościoła kara śmierci jest niedopuszczalna jako uwłaczająca ludzkiej godności. Czym jest pojęcie godności w świetle nauk prawnych?

Godność wyznacza zasadnicze kierunki interpretacji przepisów praw, a przede wszystkim konstytucyjny system wartości

Gdy wskazujemy na godność człowieka, uznajemy go za wartość najwyższą, a sam fakt istnienia każdej istoty ludzkiej za wystarczającą przesłankę do otoczenia jej ochroną, w tym ochroną prawną. Często dodajemy „przyrodzona” godność, jak w art. 30 Konstytucji RP, aby podkreślić, że jest ona pierwotna wobec państwa i dana prawu. Prawo więc godności nie definiuje, a nauki prawne odwołując się do filozofii greckiej i judeochrześcijańskiej, ale też do późniejszych nurtów – jak na przykład do kantyzmu – zwracają uwagę, że godność jest pojęciem podstawowym, elementarnym. Czasem pozwalamy sobie na porównania i odniesienia, z których do najciekawszych należy uwaga, że godność człowieka stanowi alternatywę wobec utylitaryzmu. Godność obecna w kulturze i tradycji europejskiej jest znacznie starsza niż prawa człowieka i wobec nich pierwotna. Godność wyznacza zasadnicze kierunki interpretacji przepisów praw, a przede wszystkim konstytucyjny system wartości. Jest ona źródłem wszelkich wolności obywatela. Prawo dookreśla, komentuje, że godność jest niezbywalna, co rodzi w szczególności prawną konsekwencję, że jest ona też nienaruszalna.

Zmiana zapisu w KKK w sprawie kary śmierci jest nieustannie komentowana przez środowiska związane z Kościołem. Skąd, Księdza zdaniem, bierze się dość duży pluralizm poglądów w tej sprawie?

Wydaje się, że pluralizm wyrażanych przez chrześcijan opinii wynika z przekonania, iż nie można powiedzieć o karze śmierci: jest zła sama w sobie. Jednym z głównych powodów – prócz emocji – jest obawa przed osądzeniem przeszłości, a zatem obawa przed oceną anachroniczną. Co innego pytanie, czy jest sens wykonywać karę śmierci? Czy dziś kara ta sprawdza się w ogóle jako kara? I tu różnorodne oceny, które biorą pod uwagę to na przykład, czy mowa o czasach pokoju, czy wojny. Wiele osób bowiem poważnie zastanawia się na skutecznością kary pozbawienia wolności. Argument utylitarny, sprowadzający się do podkreślania kosztów dożywocia, wydaje się nie do przyjęcia. Dyskusje pogłębia i to, że za niedopuszczalne uważamy zmuszanie do pracy. Jej wykonywanie nie może być karą! Pamiętajmy przecież o godności ludzkiej pracy.

Paragraf 2267 KKK zobowiązuje wspólnotę Kościoła do zdeterminowanego zaangażowania na rzecz zniesienia kary śmierci na całym świecie. W jaki sposób chrześcijanie mogą zabiegać o realizację tego postulatu?

Życie jest ważne, bardzo ważne, lecz nie najważniejsze. Najwyższą wartością jest zbawienie

Chrześcijanie powinni w strukturach demokratycznych starać się o zniesienie kary śmierci, przekonując argumentami na pluralistycznym forum polityki danego kraju oraz uczestnicząc w głosowaniach. Tam, gdzie nie uczestniczą w podejmowaniu decyzji, będą się starać wskazywać racje, przemawiające za zniesieniem lub choćby ograniczeniem stosowania kary śmierci. Widziałbym wtedy dążenie do tego, aby w pierwszym rzędzie opowiadać się przeciwko orzekaniu jej i wykonywaniu za przestępstwa gospodarcze, potem za pospolite…

W świetle nowego brzmienia Katechizmu można by powiedzieć, że sprawiedliwe jest tylko takie prawo, które kary głównej bezwzględnie nie dopuszcza. Jak zatem współcześni chrześcijanie powinni odczytywać te liczne fragmenty Starego Testamentu, w których zadawanie śmierci jest narzędziem sprawiedliwości w ręku zarówno człowieka, jak i samego Pana Boga?

Prawo to tylko narzędzie. Liczą się wartości, które ono realizuje, i zasady, znajdujące w nim odzwierciedlenie. Często więc pojawia się pytanie o to, co jest najwyższą wartością. O co się starać? Czego nie można poświęcić? Życie jest ważne, bardzo ważne, lecz nie najważniejsze. Najwyższą wartością jest zbawienie.

Z ks. prof. Franciszkiem Longchamps de Bérier rozmawiali Bartłomiej Kabat i Adrian Walczuk.

Zostań współwydawcą Teologii Politycznej. Przekaż darowiznę.

Wpłać darowiznę
50 zł
Wpłać darowiznę
100 zł
Wpłać darowiznę
200 zł
Wpłać darowiznę

Zobacz również

Autorzy
Teologii Politycznej

Sprawdź autorów Teologii Politycznej i zapoznaj się z ich artykułami.

Newsletter

Jeśli chcesz otrzymywać informacje o nowościach, aktualnych promocjach
oraz inne istotne wiadomości z życia Teologii Politycznej - dodaj swój adres e-mail.